Misja zakończona sukcesem

Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe podsumowują swój najlepszy sezon FIA WRC.
Reprezentanci zespołu Hyundaia zapewnili sobie pierwsze tytuły mistrzów świata FIA w klasyfikacji kierowców i pilotów po sezonie pełnym zwrotów akcji. Jednak od pierwszej do ostatniej rundy sezonu Belgowie przewodzili w klasyfikacji punktowej.
Zwycięstwo w Rajdzie Monte Carlo w styczniu postawiło ich na czele stawki, choć nie brakowało problemów i przeciwności losu, które stanęły na ich drodze. Jednak nigdy nie oddali pozycji lidera.
Thierry, jesteś w Hyundai Motorsport od prawie 12 lat, wcześniej zdobyłeś dwa tytuły FIA WRC w kategorii producentów: jak się czujesz, dodając teraz do tego sukcesu koronę kierowców?
Thierry Neuville: „To bardzo wyjątkowe, że Hyundai zdobył pierwsze tytuły FIA WRC w kategorii kierowców i pilotów. Postawiliśmy sobie to za cel na samym początku sezonu, a teraz misja została wykonana. Nigdy nie jest łatwo w tak prestiżowych mistrzostwach jak WRC, więc jestem bardzo zadowolony i wdzięczny Hyundai Motorsport, mojemu zespołowi i mojemu pilotowi Martijnowi – którym zawdzięczam tak wiele z tego sukcesu”.
Jesteście razem z Martijnem od czterech sezonów – jak stworzyliście duet, który wygrywa mistrzostwa?
TN: „Jak powiedziałem, wiele zawdzięczam Martijnowi. Jest bardzo oddany i skrupulatny, a także bardzo pozytywną osobą, co odzwierciedla również moją mentalność. Trzymamy do góry głowy nawet w najtrudniejszych sytuacjach; zachowujemy spokój i skupiamy się na zadaniu, co było dokładnie tym, czego szukałem i co podoba mi się we współpracy z Martijnem. Jest bardzo profesjonalny w tym, co robimy”.
Opowiedz nam więcej o tym roku i jak wygrałeś mistrzostwa.
TN: „Wiele rzeczy złożyło się na ten sezon. Mieliśmy nową strukturę w zespole, ale także nowego dyrektora technicznego, FX Demaisona, który dołączył do nas w zeszłym roku. Za kulisami pracuje kilku bardzo utalentowanych i inteligentnych ludzi, a dołączenie Cyrila do firmy miało na to duży wpływ. Cele na ten rok były jasne, a my mieliśmy też konkurencyjny samochód. Wydajność i niezawodność były dość stabilne przez cały rok. Pomogło nam to bardzo dobrze zarządzać sezonem z dużym naciskiem na początku roku, a następnie punktem zwrotnym w Grecji i w końcu utrzymywanie właściwego tempa i przewagi aż do ostatniej rundy”.
Czy to było Twoje dziecięce marzenie?
TN: „Szczerze mówiąc, moim dziecięcym marzeniem zawsze było zostać kierowcą rajdowym, więc wszystko, co nastąpiło później, było bonusem! Po osiągnięciu tego początkowego kamienia milowego, jakim było zostanie profesjonalnym kierowcą rajdowym, moje marzenia po prostu rosły i ewoluowały. To trofeum jest nagrodą za całą ciężką pracę i wysiłek, aby dotrzeć do tego momentu, w który włożyliśmy w całą moją karierę. Było wiele wzlotów i upadków, ale także wiele zwycięstw i wiele, wiele podiów na przestrzeni lat. Kilka razy byliśmy blisko tytułu kierowców FIA WRC, ale w tym roku nam się udało”.
Martijn, jak to jest być mistrzem świata?
Martijn Wydaeghe: „Jeszcze nie dotarło do mnie, że jesteśmy mistrzami FIA WRC 2024 wśród kierowców i pilotów, ale myślę, że wkrótce to nastąpi. Jestem naprawdę dumny, że mogę nazywać siebie mistrzem świata, ponieważ nikt nie może mi tego odebrać – będę mistrzem świata aż do śmierci, więc to całkiem fajne! Było tak wiele emocji, ale naprawdę cieszyliśmy się końcowymi etapami Rajdu Japonii. Po ustaleniu mistrzostw kierowców i pilotów mogliśmy jechać z bardziej otwartym umysłem i dobrą prędkością. Wielu Belgów przyjechało do Japonii, aby nas dopingować, a moja dziewczyna czekała na nas na mecie. Zdajesz sobie sprawę, że nie robisz tego sam; jest wiele osób wokół nas, które przeżywają rollercoaster emocji, a świętowanie z nimi było magicznym momentem”.
Co oznacza zdobycie tytułu dla Hyundai Motorsport?
MW: „To wiele znaczy. Wszyscy mówią o kierowcy i pilocie, ale nie moglibyśmy tego zrobić bez wszystkich w zespole. Odegrali dużą rolę w naszym sukcesie i nie mogę im wystarczająco podziękować. Chciałbym również powiedzieć kilka słów o naszym małym belgijskim zespole, który ciężko pracuje w ekstremalnie długie dni – jak Florian [Haut-Labourdette], który siedział do północy, czyszcząc notatki tempa. Bez tego wsparcia nie da się osiągnąć dobrych wyników."
W tym sezonie napotkaliście kilka trudnych przeszkód: jak je pokonaliście, aby teraz zostać mistrzami?
MW: „Nasza odporność psychiczna była naszą największą siłą w tym sezonie. Podczas rajdów szutrowych mieliśmy duże trudności, ponieważ torowaliśmy sobie drogę dla tych za nami na drodze, ale kontynuowaliśmy – chociaż tak, otwarcie mówiliśmy o naszych frustracjach z tego powodu! Ale ciężko pracowaliśmy, aby mieć udany dzień. Byliśmy jedną z załóg, które najlepiej dostosowały się do systemu punktowego Super Sunday, co było naprawdę ważne w tym roku”.
Jaki był najtrudniejszy moment i co było najważniejsze?
MW: „Mówiąc szczerze, najtrudniejszym momentem dla mnie była Chorwacja. Szkoda, że tak się stało, ale każdy może popełniać błędy. Pokazało to, że w tym sporcie każdy szczegół i każda milisekunda może mieć duży wpływ. Ponownie pokazaliśmy, że nigdy się nie poddajemy i ukończyliśmy rajd zdobywając podium i sporą liczbę punktów. Dla mnie było to trudne do przełknięcia, ale nasze dobre nastawienie pomogło nam się podnieść i ostatecznie jest to część pięknej historii. Najważniejszym momentem jest zdecydowanie nasze zwycięstwo w Monte Carlo. To rajd, który sprawia, że małe dzieci marzą o rajdach; nawet jeśli nic nie wiesz o tym sporcie, znasz Monte Carlo, więc zwycięstwo tam było idealnym sposobem na rozpoczęcie tego niesamowitego sezonu – takiego, który przejdzie do historii, to po prostu magia”.
źródło: Hyundai Motorsport
Zobacz podobne artykuły:
Ekskluzywna sztuka podróżowania
Wiadomości / Wydarzenia
2026.01.17
Ekskluzywna sztuka podróżowania
Wiadomości / Wydarzenia
2026.01.17
Cupra Leon teraz taniej
Wiadomości / News
2026.01.17
Znicz olimpijski w Mirafiori
Wiadomości / News
2026.01.16