Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Ćwierć miliona aut jeździ bez ważnego OC
kalendarz 05/10 2015

Ćwierć miliona aut jeździ bez ważnego OC

Finanse / Ubezpieczenia

Ofiary wypadków spowodowanych przez nieubezpieczonych są podwójnie poszkodowane.

Choć ubezpieczenie OC pojazdu jest obowiązkowe, po polskich drogach bez wykupionej polisy jeździ blisko 250 tys. pojazdów. W ubiegłym roku nieubezpieczeni i nieznani sprawcy byli odpowiedzialni za ponad 6 tys. wypadków. Poszkodowani w nich muszą się zmierzyć nie tylko ze skutkami wypadków. Proces uzyskiwania odszkodowania bywa znacznie dłuższy niż w wtedy, gdy sprawca wypadku posiada OC. W 2014 roku wartość spraw prowadzonych przez Europejskie Centrum Odszkodowań przeciwko UFG przekroczyła 4,7 mln zł. Do połowy września tego roku – już ponad 9 mln zł.

W Polsce zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych ubezpieczenie OC pojazdu jest obowiązkowe. Mimo tego wiele pojazdów jeździ po polskich drogach bez polisy. Według danych UFG jest to około 250 tys. pojazdów, a tendencja jest wzrostowa – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Joanna Smereczańska-Smulczyk, ekspert Europejskiego Centrum Odszkodowań.

W ubiegłym roku w Polsce doszło łącznie do blisko 35 tys. wypadków drogowych. Ponad 6,1 tys., czyli 17,5 proc., spowodowali nieznani sprawcy i nieubezpieczeni kierowcy. Za ponad 4,7 tys. wypadków winę ponoszą osoby, które nie wykupiły ubezpieczenia OC. To o blisko 300 więcej niż w 2013 roku. Jeśli sprawca wypadku nie ma polisy (lub jest nieznany), roszczenie należy zgłosić do UFG za pośrednictwem dowolnego towarzystwa ubezpieczeniowego.

Rolą funduszu jest kompensowanie roszczeń odszkodowawczych na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach spowodowanych przez osoby, które poruszały się nieubezpieczonym samochodem, lub przez nieznanych sprawców. To rola gwarancyjna funduszu wynikająca wprost z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych – podkreśla ekspertka.

Zgodnie z przepisami fundusz powinien wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu, czyli zadośćuczynienie, zwrot kosztów leczenia lub rehabilitacji. Może również wypłacić materialne – za uszkodzenie np. pojazdu, ale tylko pod warunkiem, że podczas wypadku doszło do obrażeń ciała u któregokolwiek z użytkowników, a rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 14 dni.

– Tak naprawdę proces likwidacji nie różni się od procesu likwidacji szkód z pojazdem, który ma ubezpieczenie OC. Różnica wynika z tego, że sprawa jest likwidowana poprzez zakład ubezpieczeń, do którego kierujemy to roszczenie. Problemy są inne, czas oczekiwania jest dłuższy, bo UFG musi sprawdzić, czy faktycznie pojazd, którym szkoda została wyrządzona, nie miał polisy OC, od 4 do 6 miesięcy. To przedłuża proces likwidacji szkody i tym samym ochronę osoby poszkodowanej – tłumaczy Smereczańska-Smulczyk.

Dla porównania sprawa likwidowana z towarzystwem ubezpieczeniowym trwa nie dłużej niż 30 dni, a najczęściej – 2 tygodnie. UFG ogranicza również okres czasu, w którym wypłaca odszkodowanie, do 3 lat od daty zdarzenia. Jeśli czas ten jest dłuższy, fundusz stwierdza, że sprawa uległa przedawnieniu i odmawia zbadania sprawy.

– Taka praktyka w naszej ocenie jest zła i ogranicza, a wręcz uniemożliwia rekompensatę szkód osobom poszkodowanym. Znamy uchwałę Sądu Najwyższego z 2013 roku, która wskazuje, że jeżeli okoliczności zdarzenia mówią, że mogło dojść do zdarzenia, które jest przestępstwem, wówczas 20-letni okres przedawnienia roszczeń odnosić należy również do UFG – przekonuje ekspertka EuCO.

Obecnie, jeśli do wypadku dojdzie z winy kierowcy, którego samochód nie ma wykupionego OC, proces może się rozpocząć tylko wówczas, gdy zostanie ustalone, że pojazd faktycznie nie miał polisy. Znacznie wydłuża to cały proces. Tymczasem w dużej mierze wynika to tylko z praktyki stosowanej przez fundusz, zaś w samej ustawie nie ma takich uregulowań.

Może lepszą praktyką, która w pełni chroniłaby osoby poszkodowane, byłoby, gdyby UFG wypłacało to roszczenie na rzecz osób poszkodowanych, jeżeli jest ono uzasadnione. Dopiero zwrotnie natomiast poszukiwało i sprawdzało, czy faktycznie pojazd sprawcy zdarzenia nie miał ubezpieczenia OC w dniu zdarzenia – podkreśla Joanna Smereczańska-Smulczyk.

W latach 2010-2014 w sprawach przeciwko funduszowi firma wywalczyła dla klientów ponad 16,5 mln zł. Od początku tego roku do połowy września wartość spraw na etapie przedsądowym wyniosła 6,5 mln, a na etapie sądowym – ponad 2,8 mln zł. Łącznie to już ponad 9,3 mln zł.

 źródło: Newseria

Zobacz podobne artykuły:

Na OC wydajemy nawet 40 proc. pensji
kalendarz 10/06 2019

Na OC wydajemy nawet 40 proc. pensji

Finanse / Ubezpieczenia

2019.06.10

Najwięcej na obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne OC wydają studenci, sportowcy i pracownicy działów IT. Najmniej emeryci, renciści, rolnicy oraz nauczyciele.
Obowiązkowe OC dla rowerzystów może stać się koniecznością
kalendarz 02/05 2019

Obowiązkowe OC dla rowerzystów może stać się koniecznością

Finanse / Ubezpieczenia

2019.05.02

Pilnego uregulowania wymaga użytkowanie elektrycznych hulajnóg.
ABC odszkodowania z OC - warto wiedzieć!
kalendarz 26/03 2019

ABC odszkodowania z OC - warto wiedzieć!

Finanse / Ubezpieczenia

2019.03.26

Sprawca zdarzenia bez uprawnień do kierowania pojazdem - komu przysługuje odszkodowanie, kiedy ubezpieczycielowi przysługuje regres?
Najnowsze artykuły:
 Polacy to pragmatyczni kierowcy, ale z fantazją

Polacy to pragmatyczni kierowcy, ale z fantazją

Wiadomości / Gorące tematy

2019.06.17

Polacy podchodzą do jazdy samochodem bardzo pragmatycznie i traktują auto głównie jako narzędzie służące do przemieszczania się.
 Michał Rokita wygrał 50. Rajd Festiwalowy

Michał Rokita wygrał 50. Rajd Festiwalowy

Wiadomości / Moto sport

2019.06.16

Załoga Michał Rokita-Wojciech Habuda w Renault Clio wygrywa w swoim drugim wspólnym starcie w mistrzostwach Śląska.
Aston Martin DB5 Jamesa Bonda do kupienia

Aston Martin DB5 Jamesa Bonda do kupienia

Wiadomości / News

2019.06.16

Jeden z czterech egzemplarzy modelu DB5 znanego m. in. z filmu „Goldfinger”, wyposażony we wszystkie pomocne w pracy agenta 007 gadżety.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.