Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
SsangYong Korando 1,6 eXdi 136 KM - Koreański sposób na SUV-a
kalendarz 29/12 2020

SsangYong Korando 1,6 eXdi 136 KM - Koreański sposób na SUV-a

Testy / Testy / Ssangyong

Pierwsza generacja Ssangyonga Korando była kopią Jeepa CJ7, będąc przy tym równie finezyjną, jak w 1983 roku bywały Jeepy. Druga, w Polsce lepiej znana pod pseudonimem Daewoo Korando to wspólne działo Koreańczyków i inżynierów z Mercedesa. W 2010 SsangYong stał się częścią hinduskiego koncernu Mahindra&Mahindra Industries. A trzecia generacja Korando, która właśnie w 2010 debiutowała, zmieniła styl. Z twardego terenowca stał się SUV-em. W 2019 Koreańczycy pokazali IV generację Korando…

Wraz z debiutem modelu Tivoli; SsangYong przestał szokować wyglądem swoich produktów. I to właśnie Tivoli, średniej wielkości crossover stał się wyznacznikiem linii modelowej koreańskiej firmy. Po Tivoli i XLV poznaliśmy Rextona G4, który także zaczął wyglądać… jak samochód. Wreszcie, w ubiegłym roku przyszedł czas na Korando. I falstartu nie było. Z zewnątrz samochód przypomina… samochód. Jest do bólu klasyczny i ładny. Żadnych fajerwerków stylistycznych. Dwie bryły, jak w każdym klasycznym SUV-ie czyli dobra i znana od lat konwencja. 

Ładnie wygląda...
Przód, to typowy dla nowego wyglądu Ssangyong dzielony grill, LED-owe lampy i umieszczone pod nimi w głębszych niszach lampy przeciwmgłowe. Tył, zdominowały lampy z wkładami LED-owymi o nowym wyglądzie. Pod nimi, głębiej w zderzaku tradycyjnie kierunkowskazy, światło stop i cofania. Klasyka, ale w bardzo strawnym wydaniu. Całość „podsumowuje” całkiem ładnie wkomponowana w zderzak osłona podwozia. 

Profil, jak wspomniałem to bardzo klasyczne dwie bryły. Bez cudów i stylistycznej dezynwoltury. Z drugiej strony, sylwetka prezentuje się bardzo lekko. To dzięki schodzącej nieznacznie ku tyłowi linii dachu, dodatkowo podkreślonym ciemną, plastikową nakładką. Zresztą, nakładki z plastiku osłaniają listwę dolną i brzegi nadkoli. Jasne, że to typowe dla dwubryłowców przebranych za terenówki. Ale może to wyglądać strawnie lub nie. Tu, wygląda jak najbardziej strawnie…

Po nowemu...
Wnętrze, wbrew pozorom nie przypomina ani Tivoli ani Rextona. Zaprojektowano je od nowa. Nowa deska, nowy panel środkowy i zaskakująco dobre materiały, które wieńczą dzieło. Są i ciekawostki. Jedną z nich są kolorowe listwy diodowe na boczkach drzwi i plastikowym panelu obok wyświetlacza. W czasie jazdy tworzą całkiem ciekawą atmosferę. Imitują przy tym wrażenie głębi. Może to i bajer, ale naprawdę ładny…

Fotele i tylna kanapa bez zarzutu. Miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu - co najmniej dostatek. Trochę zbyt wysoki, z mojego punktu widzenia oczywiście, jest tunel środkowy. Przez to środkowe miejsce jest w zasadzie nie do wykorzystania przez osobę dorosłą. Zajęcie miejsca na fotelach jest bezproblemowe. Tak, jak dostosowanie zarówno foteli jak i kierownicy do każdego w zasadzie wzrostu. Tylne drzwi mogłyby otwierać się dorobione szerzej. Nie ma kłopotu z wsiadaniem. Może być lekki problem z wysiadaniem.

Bagażnik na plus
Bagażnik, klasyka w dobrym słowa znaczeniu. Regularne kształty, niski próg załadunkowy i, tak jak w innych modelach SsangYong, półka dzieląca przestrzeń bagażową. Jeśli ją zdejmiemy, mamy dodatkowe miejsce na większy bagaż. Jeśli założymy, podłoga jest prosta i równa z progiem załadowczym. Pod dzielącą bagażnik półką możemy przewozić sporo drobiazgów, które nie muszą być dostępne od już a musimy je zabrać. W sumie, bagażnik to zacne 550 litrów z podniesionymi oparciami lub 1284 po ich położeniu.  

Dwa wybory
Pod maską bez szaleństw, czyli dwa motory. 1,5 turbo benzyna i 1,6 turbodiesel. Testowe auto napędzał ten drugi: 1,6 eXdi o mocy 136 KM dostępnej przy 4000 obrotów i 324 Nm momentu dostępnych już od 1500 obrotów. I tu ciekawostka, otóż, taki moment jest dostępny tylko ze skrzynią automatyczną. Z przekładnią manualną, jest równo 300 Nm. I tym sposobem przeszliśmy do przekładni. Otóż, Korando, zarówno z napędem 4x4 jak i FWD może współpracować ze skrzynią manualną o 6-przełożeniach lub również sześciu przełożeniowym automatem. W aucie testowym napęd na obie osie przenosił 6-przełożeniowy automat japońskiego producenta, firmy Aisin! Nie była to skrzynia najnowszej generacji, ale z dystrybucją napędu radziła sobie, co najmniej nieźle. Po dodaniu gazu nie gubiła się, biegi wchodziły dość szybko i bez szarpania, co w przypadku automatów tego producenta bywa irytująca przypadłością. 

Spalanie, jak to w nowoczesnym dieslu, zdecydowanie zadowalające. Producent podaje, że samochód ma średnio palić 6 litrów ON na każde 100 kilometrów. W naszym teście było około 7,7 w mieście, nieco poniżej 6,0 w trasie i około 6,4 średnio. Nie, nie mam zastrzeżeń.

Niezależny układ jezdny zasługuje, co najmniej na pochwałę. Oczywiście, mowy o komforcie nie ma, bo to nie crossoverach. Ale, „buda” nie ma tendencji do bujania czy podskakiwania. Korando, nawet ostrzej potraktowane, nie słania się na boki. Przełożenie układu kierowniczego przypomina nieco pojazdy terenowe. W mojej opinii, mogłoby być bardziej twarde. Ale, w tandemie ze wskaźnikiem położenia przednich kół, wiemy gdzie wspomniane koła akurat są skierowane. Proste a na parkingu wprost bezcenne. 

Nie tylko design i silniki zachęcają do kupna koreańskiego crossovera. Także, wyposażenie. Co znajdziemy w Korando z zakresu bezpieczeństwa czynnego? Całkiem sporo: tempomat, automatyczne światła drogowe, asystenci podjazdu i zjazdu, aktywną ochronę przed dachowaniem, utrzymanie pasa ruchu i rozpoznawanie znaków drogowych. To pakiet z wersji najtańszej, wycenionej na ok. 79 tys. złotych. Można więc spokojnie napisać, że jest na bogato a konkurencja nie jest tak hojna. 

SsangYong stawia na wyrazisty wygląd. Wyrazisty, ale nie już nie szokujący. Próżno szukać w eksterierze kontrowersyjnych elementów. Zresztą, w interiorze także. Reasumując, Korando na drodze zachowuje się bardziej niż poprawnie. Ma bogate wyposażenie, dobre silniki i niezłą skrzynię automatyczną. Stosunek jakości do ceny jest wprost nie do przebicia. 
Paweł Pusz

Zalety auta:
- wygląd
- cena
- ekonomiczny silnik

Wady auta:
- przełożenie układu kierowniczego
- wysiadanie z tylnej kanapy

Podstawowe dane techniczne SsangYong Korando 1,6 eXdi 136 KM:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4450/1870/1620/2675 mm
Silnik: 1597 cm3 turbodiesel
Moc maksymalna: 136KM przy 6000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 324 Nm 1500-2500 obr./min
Napęd: AWD
Skrzynia: AT6
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Deklarowane średnie zużycie paliwa: 6,0 l
Pojemność zbiornika paliwa: 47 l
Pojemność bagażnika: 550/1284 l
Cena od 85 600 zł (wersja 1.5 T-Gdi 163 KM)
Cena auta testowego: od 98 100 zł


Tagi:
SsangYong Korando 1, 6 eXdi 136 KM, SsangYong Korando 1, 6 eXdi, SsangYong Korando, test SsangYong Korando 1, 6 eXdi 136 KM, test SsangYong Korando 1, 6 eXdi, test SsangYong Korando

Zobacz podobne artykuły:

Volkswagen Tiguan Highline 2,0 TSI 190 KM DSG7 4Motion – Sposób na SUV-a
kalendarz 09/01 2021

Volkswagen Tiguan Highline 2,0 TSI 190 KM DSG7 4Motion – Sposób na SUV-a

Testy / Testy

2021.01.09

Tiguan debiutował w 2006 roku. Na polskim rynku pojawił się na początku 2007 i do razu zdominował rankingi sprzedaży. 
Seat Tarraco 2,0 TDI 190 KM DSG7 4Drive – Konkurent Volkswagena z Niemiec?
kalendarz 09/01 2021

Seat Tarraco 2,0 TDI 190 KM DSG7 4Drive – Konkurent Volkswagena z Niemiec?

Testy / Testy

2021.01.09

W 2016 roku zadebiutował pierwszy SUV z logo Seata.
Renault Captur 1,0 TCe 100 KM MT5 FWD – Dla kogo? 
kalendarz 09/01 2021

Renault Captur 1,0 TCe 100 KM MT5 FWD – Dla kogo? 

Testy / Testy

2021.01.09

W 2013 roku Renault uśmierciło mało popularnego mikrowana - Modusa. W jego miejsce wprowadziło miejskiego crossovera – Renault Captur. 
Najnowsze artykuły:
Atak zimy - kierowcy 3-krotnie częściej wzywają assistance

Atak zimy - kierowcy 3-krotnie częściej wzywają assistance

Finanse / Ubezpieczenia

2021.01.20

Kilkunastostopniowe mrozy i opady śniegu sprawiły, że w poniedziałek 18 stycznia br. assistance było aż o 200 proc. częściej wzywane.
Rajd Monte Carlo - odliczanie do startu

Rajd Monte Carlo - odliczanie do startu

Wiadomości / Moto sport

2021.01.20

Tegoroczny Rajd Monte Carlo będzie najkrótszym w historii.
Hybrydowa Honda HR-V

Hybrydowa Honda HR-V

Wiadomości / News

2021.01.20

Honda HR-V dołączy do gamy zelektryfikowanych modeli japońskiej marki.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.