Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Renault Megane Grandcoupe 1,2 TCe 130 KM EDC7 – Jak nie Coupe
kalendarz 19/09 2018

Renault Megane Grandcoupe 1,2 TCe 130 KM EDC7 – Jak nie Coupe

Testy

Megane ma już ponad 20 lat. Najpopularniejszy francuski kompakt debiutował w 1995 roku. W 2016 poznaliśmy jego IV generację. Sporym zaskoczeniem był fakt, że wśród wersji nadwoziowych zabrakło typowego sedana. Zastąpił do grandcoupe. To taki troszeczkę sedan, trochę liftback. Skomplikowane? W sumie, nie tak bardzo. Najważniejsze, że ładny. Nawet; bardzo ładny.

Teraz, musze wyjaśnić skąd dylematy z genezą nadwozia „Meganki”. Typowy sedan, to trzy bryły. W przypadku grandcoupe, tej trzeciej, czyli bagażnika trzeba się doszukać. Liftback to dostęp do bagażnika poprzez podniesienie całej tylnej klapy wraz z szybą. W grandcoupe unosi się tylko cześć „blaszana”. Czyli nadwoziowa… hybryda? Owszem, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Auto jest po prostu ładne i bardzo foremne. Zresztą, wszystkie trzy odmiany nadwoziowe nowej Megane są po prostu ładne.

Przód auta przypomina większego Talismana. Szeroki grill zaczyna i wieńczą LED-owe reflektory. Pod nimi jest masywny zderzak z misternie wkomponowanymi kierunkowskazami. Pod zderzakiem, kratka nawiewu powietrza na chłodnicę, którą niejako wieńczą lampy do jazdy dziennej i światła przeciwmgłowe. Nie, na pewno nie jest standardowo. Ani nudno. Podobnie zresztą od „zadniej strony”. Lampy tylne bardzo podobne do „talismanowych”. Cały tył sprawia jednak bardziej sportowe wrażenie. Być może dzięki lotce, która jest integralnym elementem klapy bagażnika. A może dzięki zderzakowi, który wystylizowano tak, że jego część środkowa przypomina dyfuzor?

Wnętrze jest pięknie…
Projektanci z Francji niejednokrotnie udowodnili, że jeżeli chcą to bardzo potrafią. Tak było i tym razem. Odpowiedzialni za projekt wyraźnie skupili się na wyglądzie panelu środkowego, który jest centralnym elementem auta. Tu króluje ogromny wyświetlacz. Swoiste centrum sterowania. Z jego poziomu możemy sterować wszystkim, czym w aucie sterować można. Obok ekranu wyświetlacza, ale też pod nim umieszczono kilka przycisków i pokrętła od sterowania klimatyzacją. Pierwsza impresja po zajęciu miejsca za kierownica? Oj, jak tego dużo! Ale zaprawdę powiadam Wam, jest dokładnie tyle, ile potrzeba. A i interfejs w miarę przyjazny. Powiem tak, o ile podobne rozwiązanie w autach PSA doprowadziło mnie do skraju rozpaczy, o tyle w Renault, system jest zdecydowanie bardziej czytelny i logiczny.

Dwa wyświetlacze doskonale się uzupełniają. Mają jednak diametralnie różne przeznaczenie. Ten pierwszy: spełniony sen maniaka komputerów to wspomniane już centrum sterowania. Ten drugi umieszczono bezpośrednio przed oczyma kierowcy. Głęboki tunel, centralny prędkościomierz o sporych gabarytach i dwa dodatkowe po obu jego stronach wyglądają sportowo. I nieco tradycyjnie. Oczywiście, tradycyjne nie są. To ciekłokrystaliczne wyświetlacze, ale prezentują się naprawdę nieźle. No i są tam, gdzie szukałoby ich nasze oko. Przy okazji ekran może aranżować na 5 sposobów wyświetlania prędkościomierza, obrotomierza czy wskazań ekonomicznej jazdy. Krótko mówiąc odpowiedzialni za tę cześć projektu zdali egzamin i ze stylizacji i z ergonomii.

Kokpit jest nie tylko gustowny, ale i pojemny. Grandcoupe mieści wygodnie 4 osoby. Z przodu, siedzi się doskonale. Nieczęsto się zdarza, że kompaktowe auto ma sportowo wyprofilowane fotele. Tylna kanapa, bardziej standardowa. Ale, też zapewni komfort dwóm osobom. Niestety, miejsce środkowe, jak to w kompaktach bywa to tak naprawdę… atrapa. W przypadku „Meganki” jest wąskie, a z przodu miejsce na kolana ogranicza konstrukcja podłokietnika.

Za to przestrzeni nad głową w Grandcoupe nie brakuje. Nawet na tylnej kanapie. Opadająca sportowo linia dachu nie ogranicza jej w znacznym stopniu. Na skrajnych miejscach na kanapie nie brakuje też miejsca ani na kolana ani na stopy. Dzięki konstrukcji auta, w podróż zabierzemy też sporo bagażu. Konkretnie 550 itrów. A więc partnerka powinna być zadowolona…

Jeden z ośmiu różnych silników
Cztery z nich to motory wolnossące. Cztery – diesle. Francuzi przyzwyczaili nad do tego, że kochają downsizing.  I marka rozwija dość konsekwentnie konstrukcje downsizingowi. Jeden „owoców” takiej miłości pracował pod maską testowego egzemplarza. Konkretnie, 1,2 TCe generujący 130 KM (przy 5500 obrotach) i moment obrotowy wynoszący 205 Nm (od 2000 obrotów). Napęd na koła przednie przenosi współpracująca z motorem automatyczna przekładnia EDC o 7 przełożeniach. Jak to wszystko działa? Nieźle, choć w mojej opinii, (choć bardzo lubię automaty) przekładnia manualna sprawdziłaby się lepiej. Dwusprzęgłowy EDC nieco „zamula”, a zmiana biegów szczególnie kiedy decydujemy się na nagłe przyspieszenie trwa irytująco długo. Nie obywa się też bez lekkiego szarpania. Przyspieszenie do pierwszej setki zajmuje Megane 10,9 sekundy. W sumie, auto daje się rozpędzić do około 200 km/h.

Pod dystrybutorem nie wpadniemy w czarną rozpacz. Producent sugeruje, że auto średnio powinno konsumować 5,4 litra benzyny a w cyklu miejskim, 6,8. Średnia z naszego testu, wyniosła 6,8 litra a w cyklu miejskim – 7,7 litra.

Choć auto ma w nazwie Grandcoupe, na pewno sportowo nie jeździ. Zawieszenie zestrojono bardzo miękko. Wszelkie nierówności Megane zbiera wprost niezauważalnie. Auto nie tylko pozwala komfortowo przemieszczać się po gorszych jakościowo drogach, ale równie komfortowo i stabilnie pokonuje autostrady.

Megane od lat jest w Polsce w ścisłej czołówce ulubionych aut kompaktowych. Zarówno wśród odbiorców indywidualnych jak i flotowych. Ma ciekawą stylistykę, jest też nieźle poskładany. Daje sporo frajdy z jazdy. Wady? Francuzi wycenili standardową Megane nad wyraz rozsądnie. Ale, za wyposażenie dodatkowe każą słono płacić. W efekcie, nawet niezbyt bogato skonfigurowany samochód kosztuje (zbyt) drogo. Przez wiele lat ten błąd popełniał na przykład Opel. Niemcy odpuścili. Francuzi, nie…
Paweł Pusz

Zalety auta:
- spory bagażnik
- wygląd
- ładne wnętrze

Wady auta:
- cena „doposażonych” wersji
- niezbyt szybko działająca skrzynia EDC

Podstawowe parametry techniczne Renault Megane Grandcoupe 1,2 TCe 130 KM EDC7:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4432/2058/1443/2721
Silnik: czterocylindrowy, benzynowy wsparty turbiną
Pojemność: 1197 cm3
Moc maksymalna: 130 KM przy 5500 obrotach
Maksymalny moment obrotowy: 205 Nm przy 2000 obr./min
Napęd: przedni
Skrzynia: automat dwusprzęgłowy, 7 przełożeniowy EDC
Osiągi (0-100 km/h): 10,9 s
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Deklarowane użycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 6,8/4,7/5,4 l
Pojemność bagażnika: 550 l
Ceny: od 56 900 zł
Wersja testowa  85 200 zł


Tagi:
Renault Megane Grandcoupe 1, 2 TCe 130 KM EDC7, Renault Megane Grandcoupe 1, 2 TCe 130 KM, Renault Megane Grandcoupe 1, 2 TCe, Renault Megane Grandcoupe 1, 2, Renault Megane Grandcoupe, test Renault Megane Grandcoupe, test Megane Grandcoupe

Zobacz podobne artykuły:

Volkswagen Golf Sportsvan 1,0 TSi 110 KM: AntySUV!?
kalendarz 16/02 2019

Volkswagen Golf Sportsvan 1,0 TSi 110 KM: AntySUV!?

Testy / Testy

2019.02.16

Zadebiutował w 2014 roku. Zastąpił niewypał, jakim bez wątpienia był tyleż praktyczny co niezbyt urodziwy; Golf Plus. W 2017 roku doczekał się liftingu. Zmiany zgodnie w tradycją Volkswagena, rewolucyjne nie były…...
Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 190 KM 4×4 DSG - Duży, większy, Superb
kalendarz 15/02 2019

Skoda Superb Sportline 2.0 TDI 190 KM 4×4 DSG - Duży, większy, Superb

Testy / Testy

2019.02.15

W 2000 roku ktoś w Wolfsburgu albo (i) Mladej Boleslaw doszedł do wniosku, że czas na Skodę w segmencie D. Pierwotnie, miała się nazywać Montreux. Tak w każdym razie ochrzczono prototyp. Ostatecznie w 2001 roku zadebiutował ...
Lexus RC 300h F-Sport - Sportowy, ale nieco inaczej
kalendarz 14/02 2019

Lexus RC 300h F-Sport - Sportowy, ale nieco inaczej

Testy / Testy

2019.02.14

Do 2015 roku w ofercie Lexusa nie było auta sensu stricte sportowego. A kiedy już powstał, od razu zrobiło się epicko.
Najnowsze artykuły:
Lexus ES kontra opera

Lexus ES kontra opera

Moto fanatyk / Car audio

2019.02.17

Model ES jest wyposażony w jeden z najbardziej zaawansowanych systemów audio na świecie. Jak sprawdzi się w porównaniu z Operą Santa Fe, stworzoną głównie na potrzeby muzyki?
Ferrari pracuje nad hybrydową wersją modelu 488

Ferrari pracuje nad hybrydową wersją modelu 488

Wiadomości / News

2019.02.17

Włoska firma przygotowuje się do ujawnienia nowego superata, ale nie w Genewie.
Volkswagen T-Roc w topowej wersji R

Volkswagen T-Roc w topowej wersji R

Wiadomości / News

2019.02.17

Podczas Salonu Samochodowego w Genewie VW zaprezentuje studyjny model najmocniejszej wersji T-Roca.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.