Rajdowy mistrz w Księdze Guinnessa

Mikołaj Marczyk elektrycznym Audi A6 Sportback e-tron przejechał na jednym ładowaniu 1338 km.
Mikołaj Marczyk to dwukrotny rajdowy mistrz Polski oraz mistrz Europy z 2025 r. Kiedy ubiera kombinezon i zakłada na głowę kask, liczy się dla niego tylko to, aby dojechać do mety jak najszybciej, natomiast w życiu codziennym 30-latek z Łodzi stawia również na dodatkowe zainteresowania, jak np. ecodriving, dzięki któremu trafił do Księgi Guinnessa.
Przypomnijmy, że Marczyk ma już na swoim koncie jeden rekord Guinnessa. W ubiegłym roku przejechał Skodą Superb 2831 km na jednym tankowaniu, osiągając przy tym średnie spalanie na poziomie 2,6 l/100 km. Tym razem rajdowy mistrz postawił przed sobą nowe wyzwanie, choć z podobnej kategorii. Marczyk pobił kolejny rekord Guinnessa, przejechawszy największy dystans seryjnie produkowanym samochodem elektrycznym na jednym ładowaniu w historii. Podróżując przez całą Polskę osiągnął wynik na poziomie 1338 km.
- Uważam, że technologia wypracowana latami przez Grupę Volkswagena w kontekście samochodów elektrycznych to światowa czołówka. Przez lata jednostki spalinowe tej grupy były liderami w swoich kategoriach, natomiast dziś to elita w kwestii silników elektrycznych i cieszę się, że udało nam się to udowodnić. Do bicia rekordu wykorzystałem Audi A6 Sportback e-tron w wersji Performance. Samochód ten ma 367 koni mechanicznych mocy i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy. Posiada baterię o pojemności 94,9 kWh netto i charakteryzuje go bardzo niski wskaźnik oporu aerodynamicznego – a to daje ogromne możliwości – nawet około 776 kilometrów zasięgu według normy WLTP. W rzeczywistości można przejechać nim jednak o wiele więcej, choć wynik na poziomie 1338 km dla mnie samego jest miłą niespodzianką – powiedział Marczyk.
Trasa prowadziła przez Kraków, a następnie wzdłuż doliny Wisły do Sandomierza. Dalej przez Puławy, Warszawę, Płock, Włocławek, Toruń, Grudziądz i Trójmiasto, aż na Hel. Tam kierowca zawrócił i ruszył w drogę powrotną tą samą trasą. Samochód ostatecznie zatrzymał się między Toruniem a Ciechocinkiem, po pokonaniu 1338 km na jednym ładowaniu.
Faktyczne średnie zużycie energii podczas próby wyniosło 7,09 kWh/100 km. Cały przejazd odbywał się w otwartym ruchu drogowym, na wielu odcinkach również w godzinach szczytu. Średnia temperatura powietrza wynosiła 15°C, a najniższą wartość: 7°C – odnotowano w Grudziądzu o godz. 5:30 rano. Bicie rekordu rozpoczęło się w piątek (11 września) o godz. 1:55 nad ranem i trwało ponad 45 godzin./oprac.ns/
źródło: Audi
Zobacz podobne artykuły:
Wynalazca Méhari
Wiadomości / Ciekawostki
2026.09.19
Lexus IS 300 SportCross - Jedyne kombi w historii marki
Wiadomości / Ciekawostki
2026.09.12
Mercedes-AMG CLA 45 szybszy od BMW M2
Wiadomości / Ciekawostki
2026.08.27