Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Luksusowe limuzyny segmentu E. Co wybrać?
kalendarz 11/12 2021

Luksusowe limuzyny segmentu E. Co wybrać?

Nowości

W tej klasie była i wciąż jest zacięta konkurencja, a rywalizujące ze sobą auta obfitują w zaawansowane rozwiązania.

Prestiżowe sedany segmentu E to auta komfortowe, które stanowią przedsmak wielkich, prawdziwie luksusowych limuzyn, a jednocześnie pozostają autami nieco bardziej przystępnymi cenowo. W tym zestawieniu przyjrzymy się Lexusowi ES, Audi A6, BMW serii 5 i Volvo S90. Czym wyróżniają się te modele?

Podróż każdym z wyżej wymienionych samochodów jest przyjemnością. Dobrze wyciszone wnętrza, osiągi, najnowocześniejsze technologie i komfort, to od lat cechy charakteryzujące samochody segmentu E. W klasie premium nie ma mowy o półśrodkach, dlatego konkurencja jest tu szczególnie zacięta, a rywalizować jak równy z równym mogą tylko najlepsi.

W swoim stylu

Każdy z wymienionych modeli charakteryzuje się specyficznym podejściem do stylu. Lexus proponuje charakterystyczny grill, który zdominował przód auta. Uzupełniają go LED-owe światła, współgrające z przetłoczeniami, których kontynuację znajdujemy na masce. Motywy świetlne powtórzone są również z tyłu, gdzie kształt świateł optycznie poszerza samochód i uzupełnia się z całą resztą zabiegów, które są znakiem rozpoznawczym Lexusa. Audi A6, tradycyjnie już proponuje pokaźną atrapę chłodnicy typu singleframe i proste, raczej surowe linie. To język stylistyczny typowy dla niemieckich aut, bo choć BMW ma inne, nieco bardziej sportowe proporcje niż Audi, to również cechuje się prostotą i niewielką liczbą ozdobników. Styliści producenta wyposażyli limuzynę oczywiście też w grill składający się z dwóch „nerek” – znak rozpoznawczy marki z Monachium. Volvo również znalazło swoją stylistyczną drogę. Wystarczy spojrzeć na grill z pionowymi szczeblami, tylne lampy w kształcie litery C i wzór świateł do jazdy dziennej układający się w literę T. S90 również można poznać z daleka i podobnie jak inne auta, może się podobać.

Liczy się wnętrze

W segmencie E równie ważne jest to, co jest w środku. Każdy z kokpitów ma swój indywidualny styl i choć rysunek deski rozdzielczej, czy dobór wykończenia jest rzeczą gustu, nie sposób nie pochwalić Lexusa i BMW za pozostawienie wielu tradycyjnych przycisków służących do obsługi klimatyzacji, radia, czy systemu multimedialnego. Audi i Volvo w większym stopniu stawiają na obsługę dotykową, która robi wrażenie, ale nie zawsze jest tak intuicyjna jak klasyczne przyciski i pokrętła. Ponadto rozprasza to kierowcę.

Wyposażenie z górnej półki? Nie w każdym przypadku

Limuzyna segmentu E oznacza również bogate wyposażenie. A przynajmniej tak się kojarzy. Rzut oka w cenniki porównywanych aut zdradza, że pod względem liczby udogodnień i systemów oferowanych w standardzie, Lexus ES wyróżnia się na tle rywali. W japońskim aucie standardowe wyposażenie obejmuje elementy takie jak Apple CarPlay i Android Auto, kamera cofania, podgrzewane przednie fotele, elektryczna regulacja kierownicy czy aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości. Lexus w standardzie daje też napęd hybrydowy i bardzo obszerny pakiet systemów bezpieczeństwa czynnego. W podstawowej cenie otrzymujemy m.in. system monitorowania martwego pola, czujniki parkowania z funkcją automatycznego hamowania czy układ monitorowania ruchu poprzecznego podczas cofania (z wykrywaniem pieszych).

Zgodnie z konfiguratorem na stronie szwedzkiej marki najtańsza konfiguracja Volvo S90 nie obejmuje obecnie podgrzewanych siedzeń i kamery cofania. W podstawowej cenie BMW 5 nie znajdziemy m.in. kamery cofania i tempomatu adaptacyjnego działającego w pełnym zakresie prędkości. W bazowym Audi A6 35 TDI S tronic trzeba zaś dopłacić za kamerę cofania i czujniki parkowania. Duże limuzyny klasy premium oferują oczywiście też mnóstwo zaawansowanego wyposażenia w opcjach. BMW proponuje np. laserowe światła o dalekim zasięgu, za to Lexus może pochwalić się unikalnymi w tym segmencie cyfrowymi lusterkami zewnętrznymi.

Jak po sznurku, czy jak na kanapie?

Różnice między rywalami są również zauważalne w kwestii prowadzenia. Każdy z wymienionych samochodów będzie zachowywał się na drodze nieco inaczej i każdy cechuje się nieco innym temperamentem. Najbardziej sportowe w stawce jest BMW serii 5, które jako jedyne ma domyślnie napęd na tylną oś. Lexus i Audi zostały zestrojone kompromisowo, gwarantując dobry komfort jak i przewidywalne, satysfakcjonujące prowadzenie. Volvo to z kolei propozycja, która w odczuciu wielu kierowców wydaje się zestrojona nieco bardziej miękko – postawiono tu na komfort. Klientom, którzy liczą na nieco sztywniejszy układ jezdny i lubią jeździć dynamicznie, Lexus proponuje wersję F Sport Edition, charakteryzującą się delikatnie twardszymi nastawami zawieszenia. Pomaga w tym również zawieszenie AVS o zmiennej sztywności. Do wyboru jest kilka trybów pracy układu, a różnice między nimi są wyraźnie odczuwalne podczas jazdy.

Jednostki napędowe

W wersji otwierającej cennik BMW i Audi proponują w swoich sedanach silniki wysokoprężne. W przypadku serii 5 to 2-litrowa jednostka o mocy 150 KM, która zapewnia przyspieszenie do setki w 8,8 s i spalanie w cyklu mieszanym do 4,8 l/100 km. Audi również otrzymuje diesla 2.0, w tym przypadku o mocy 163 KM. A6 z taką jednostką przyspiesza do 100 km/h w 9,3 s i zużywa od 5,1/100 km. Benzynowa jednostka montowana w bazowej odmianie Volvo S90 oferuje lepsze osiągi, ale też zużywa więcej paliwa. 197-konny układ mild hybrid zapewnia przyspieszenie do setki w 7,9 s i zużywa średnio od 6,8 l/100 km. Lexus w podstawowej cenie oferuje z kolei pełną hybrydę. Układ proponowany przez Japończyków ma 218 KM i bazuje na benzynowej jednostce o poj. 2.5. Dzięki dużemu wkładowi silnika elektrycznego w napędzanie auta, limuzyna Lexusa cechuje się wyjątkową oszczędnością. Średnie spalanie japońskiego sedana wynosi od 4,7 l/100 km. Jednocześnie auto może przyspieszyć do setki w 8,9 s.

Mówi się, że wśród limuzyn klasy E nie ma złego wyboru. Coś w tym jest, choć bez wątpienia auta dostępne na rynku różnią się między sobą, a odpowiedź na pytanie „Jakie auto wybrać?” nie ogranicza się wyłącznie do kwestii gustu. Różnice w wyposażeniu, warunkach gwarancji, stylistyce czy prowadzeniu sprawiają, że każdy powinien znaleźć propozycję, która będzie najlepiej spełniała jego wymagania./oprac. ns/

Foto: Producenci


Tagi:
Audi, BMW, Lexus, Volvo, Lexus ES, Audi A6, BMW serii 5, Lexus ES, Volvo S90

Zobacz podobne artykuły:

NOWA HONDA HR-V e:HEV JUŻ DOSTĘPNA DO JAZD TESTOWYCH DLA POLSKICH KLIENTÓW
kalendarz 08/12 2021

NOWA HONDA HR-V e:HEV JUŻ DOSTĘPNA DO JAZD TESTOWYCH DLA POLSKICH KLIENTÓW

Prezentacje / Nowości

2021.12.08

Honda rozpoczęła Road Show z nowym modelem
BMW serii 5 – Co wiadomo o nowym modelu?
kalendarz 08/10 2021

BMW serii 5 – Co wiadomo o nowym modelu?

Prezentacje / Nowości

2021.10.08

Ósma generacja serii 5 zadebiutuje w 2023 r. Prototypy w kamuflażu już przechodzą testy drogowe.
Honda HR-V - Wyznacza trendy
kalendarz 01/10 2021

Honda HR-V - Wyznacza trendy

Prezentacje / Nowości

2021.10.01

Nowa generacja HR-V, popularnego kompaktowego SUV-a Hondy, została zaprojektowana z myślą o podniesieniu komfortu i przyjemności z jazdy.
Najnowsze artykuły:
Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Wiadomości / News

2022.01.25

Co wyróżnia tylną część nadwozia nowego Lexusa NX?
Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Testy / Testy

2022.01.24

Można zaryzykować twierdzenie, że Włosi przespali początki elektromobilizacji. Fiat do niedawna nie miał w ofercie nawet miękkiej hybrydy. Na szczęście, włodarze włoskiego giganta w porę się połapali. Elektryfikację gamy zacz...
Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Testy / Testy

2022.01.24

Kto by pomyślał, że Volkswagen przestanie wierzyć w diesla? A jednak. Niemcy stali się elektroentuzjastami. A wszystko to za sprawą Dieselgate. 

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.