Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Isuzu D-Max Double Cab LSX Fl 1.9 DDI 163 KM – Do zadań specjalnych
kalendarz 04/01 2019

Isuzu D-Max Double Cab LSX Fl 1.9 DDI 163 KM – Do zadań specjalnych

Testy

Z Ameryki dotarły do nas trzy naprawdę dobre rzeczy: jeansy, guma do żucia i pickupy. Przeszczep na europejski grunt był szybki i bezbolesny! Dość szybko zresztą okazało się, że dobre pikapy to nie tylko Chevrolet, Dodge czy Ford.

Pickup z Japonii? Ależ oczywiście, przykład Toyota HiLux. Może jeszcze Mitsubishi L200 i Nissan Navara. Ale dlaczego nie Isuzu? Pierwsza jednotonówka, która zeszła z taśm produkcyjnych (w 1972 roku) nazywała się Pick-Up. Samochód okazał się na tyle dobry, że trafił do USA, gadzie sprzedawano go także jako Chevrolet Lux. Potem było Rodeo, znane szerzej jako Opel Frontera/Hombre/Sierra, GM Sonoma czy Chevy S-100. W 2009 roku przyszła kolej na sztandarowego dziś D-Maxa. I generacja auta (znana także jako GMC Canyon i Chevrolet Colorado) powstawała w latach 2009-2012. W 2012 przyszedł czas na D-Maxa II generacji. W 2017 roku pojazd przeszedł lifting stylistyczny i mechaniczny.

Jak się zmienił?
Stylistycznie, zmieniło się niewiele.  modyfikacje były raczej kosmetyczne.  Nieco inny kształt ma grill. Dłoń stylisty dotknęła też zderzaka, reflektorów (przy okazji dodano światła do jazdy dziennej w technologii LED). Poza tym osłony lusterek i klamki w najwyższych wersjach wyposażeniowych otrzymały chromowaną powłokę. Z tyłu pojawiły się nowe przetłoczenia na tylnej klapie.

W kokpicie też kilka nowości
Najważniejsza, to lepszej jakości materiały, którymi auto wykończono. Miękkie tworzywa i tapicerki na drzwiach, nowe materiały tapicerskie na fotelach. Poprawiono funkcjonalność tylnej kanapy. Siedzisko można podnosić, a dodatkowo składać oparcie tworząc dodatkową płaską powierzchnię ładunkową. Na centralnym panelu dołożono port HDMI oraz gniazdo USB.

W bogatszej wersji wyposażeniowej LSX pojawiły się bezkluczykowy system dostępu i uruchamiania pojazdu oraz kamera cofania. Fabryczny port USB montowany jest obecnie na konsoli środkowej oraz na tylnej ścianie podłokietnika, tak aby mogli korzystać z niego pasażerowie tylnego rzędu. Wyposażenie uzupełnia wielogłośnikowy system multimedialny z 7-calowym monitorem. A w systemie wspomagania kierowcy pojawił się asystent wjazdu na wzniesienia i zjazdu.

Zmiany, zmiany...
Prawdziwa rewolucja zaszła jednak pod masywną maską D-Maxa. Otóż motor 2.5-litra zastąpił mniejszy o pojemności 1.9. Za to o tej samej mocy: 163 KM uzyskiwanej, tak jak przy 2,5-litrowej jednostce przy 3600 obrotach. Za to moment obrotowy zmienił się i to dość znacząco. Zamiast 400 Nm dostępnych od 1400 obrotów mamy 360 w zakresie 2000 – 2600. I to niestety czuć. Auto jest mniej dynamiczne. Sprawia wrażenie słabszego. Szczególnie gdy z załadowaną „paką” zjedziemy z głównej drogi. Po co było dobre zamieniać na dobre inaczej? Otóż zmiany wymusiły normy emisji spalin. 2,5-litrowy silnik nie trzymał tych, których wymaga rynek europejski i amerykański.

Obecnie silnik przynajmniej teoretycznie charakteryzuje się też mniejszym spalaniem, niż 2,5-litrowy. Katalogowo, różnice są jednak niewielkie. Auto z manualną skrzynią i podwójną kabiną teoretycznie pobiera 8,9 litrów w mieście, 6,4 w trasie i 7,3 średnio. Teoretycznie... W praktyce, w cyklu miejskim Isuzu D-Max potrzebuje minimum 10 litrów. Także w trasie; 6,4 litra na 100 kilometrów, to raczej pobożne życzenie. W naszym teście D-Max palił średnio 8 litrów, a w trasie około 7,2. Jasne, że mniejszy motor ma swoje zalety. 1,9 litrowy charakteryzuje się zdecydowanie cichszą pracą. Mniejszy motor to także mniejsza masa całkowita. Teraz D-Max jest lżejszy około 50 kg. Ma dzięki temu lepszy rozkład mas między osiami i niżej położony środek ciężkości. To akurat pozytywnie wpływa na stabilność w terenie i na asfalcie.

Co się nie zmieniło?
Otóż, D-Max nadal jest oferowany w trzech wariantach: z kabiną pojedynczą dwuosobową, przedłużoną z drugim rzędem awaryjnych siedzisk pozwalających przewieźć na krótkich dystansach dwie dodatkowe osoby oraz kabiną podwójną gwarantującą przestrzeń pięciu osobom.

Bagażnik, czyli skrzynia ładunkowa; w zależności od wyboru kabiny może mieć od 1552 do 2305 mm długości. Przy szerokości od 1530 do 1570 mm i wysokości od 440 do 465 mm daje nam przestrzeni bagażowej od 1044 do 1682 litrów.

Jak jeździ Isuzu D-Max po liftingu?
Jak już wspomniałem, ciszej. Mniejszy silnik i lepsze wyciszenie kabiny poprawiły komfort akustyczny przestrzeni pasażerskiej. Oczywiście, na drodze utwardzonej komfortu próżno by szukać. D-Max nie jest absolutnie bulwarówką! Ale wbrew pozorom niezbędną dawkę komfortu gwarantuje. Jest twardo, ale nie przesadnie. Sztywne zawieszanie to olbrzymi atut tam, gdzie dobrodziejstwa cywilizacji jeszcze nie dotarły. Dzięki sporemu prześwitowi radzi sobie z przeprawami wodnymi do 60 cm. kąt natarcia 30 stopni, zejścia – 23 a rampowy 22 predestynują samochód do offoradu.

Pickup Isuzu, to typowy wół roboczy. Silny i niezawodny. Średnio nadaje się do ,,lajfstajlu”, a miejski bulwar nie jest jego środowiskiem naturalnym. Za to w pracy – niezastąpiony…
Paweł Pusz

Zalety:
- cichsza praca jednostki napędowej
- przyjemniejsze wnętrze
- spalanie
- parametry terenowe

Wady:
- mniejszy moment obrotowy

Podstawowe parametry techniczne Isuzu D-Max Double Cab LSX Fl 1.9 DDI 163 KM:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 5295/1860/1855/5095
Silnik: turbodiesel
Pojemność: 1898 cm3
Moc maksymalna: 163 KM przy  3600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 360 Nm od 2000 - 2600 obr./min
Napęd: 4X4
Skrzynia: manualna 6 biegowa
Osiągi (0-100 km/h): b/d
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Deklarowane zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 78,9/6,4/7,3 l
Pojemność zbiornika paliwa: 76 l
Pojemność bagażnika: od 1044 do 1682 l
Wymiary skrzyni ładunkowej: od 1552 do 2305 mm długości/od 1530 do 1570 mm szerokości/ od 440 do 465 mm głębokości
Cena: od 87 950 zł netto
Cena wersji prezentowanej: od 111 950 zł netto


Tagi:
Isuzu D-Max Double Cab LSX Fl 1.9 DDI 163 KM, test Isuzu D-Max Double Cab 1.9 DDI, test Isuzu D-Max 1.9 DDI, test Isuzu D-Max, Isuzu 1.9, test Isuzu, opinia Isuzu D-Max, opinie Isuzu D-Max, opinie Isuzu D-Max Double Cab, opinie Isuzu D-Max Double Cab, opinia Isuzu D-Max 1.9 DDI, opinie Isuzu D-Max 1.9 DDI

Zobacz podobne artykuły:

Mercedes Benz Klasa X 350D 4MATIC 7G-Tronic - Zaskakujący
kalendarz 10/10 2019

Mercedes Benz Klasa X 350D 4MATIC 7G-Tronic - Zaskakujący

Testy / Testy

2019.10.10

Choć jest bliźniakiem Nissana Navary NP300 to w praktyce oba auta sporo różni.
Mercedes-Benz Klasa V 250 BLUETEC 7G Tronic – Lider...
kalendarz 01/10 2019

Mercedes-Benz Klasa V 250 BLUETEC 7G Tronic – Lider...

Testy / Testy

2019.10.01

Tym modelem Mercedes odpowiedział na rosnąca popularność Volkswagena. 
Dacia Duster 1,5 dCI 110 KM – Zmiany na plus
kalendarz 30/09 2019

Dacia Duster 1,5 dCI 110 KM – Zmiany na plus

Testy / Testy

2019.09.30

Renault wkroczył do rumuńskiej motoryzacji na początku lat 60-tych. Efektem były dwa udane auta. Najpierw, budowane na licencji Renaulta 8 – Dacia 1100. Potem, budowana na licencji Renaulta 12; Dacia 1300. Ale w latach przeło...
Najnowsze artykuły:
Orlen Team w nowym składzie na Rajd Dakar 2020

Orlen Team w nowym składzie na Rajd Dakar 2020

Wiadomości / Moto sport

2019.12.11

Z nowymi zawodnikami, na nowej trasie – Orlen Team już wkrótce wyruszy na kolejny Dakar.
Toyota Yaris WRC Rajdowym Samochodem Roku 2019

Toyota Yaris WRC Rajdowym Samochodem Roku 2019

Wiadomości / Moto sport

2019.12.11

Magazyn Autosport ogłosił wyniki tegorocznej edycji konkursu Autosport Awards.
 McLaren 620R – Uliczny wyczynowiec

McLaren 620R – Uliczny wyczynowiec

Prezentacje / Nowości

2019.12.10

McLaren 570S GT4 debiutuje jako 620R, którym można poruszać się poza torem.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.