Carlos Tavares mówi o swoich błędach

"Mogłem zrobić mnóstwo rzeczy inaczej" - powiedział były szef Stellantisa.
Przypomnijmy, że Carlos Tavares rozstał się dość nieoczekiwanie z koncernem pod koniec ubiegłego roku. Jego pięcioletni kontrakt miał zakończyć się na początku 2026 r. Teraz Tavares zaprzecza, że został zwolniony po konflikcie z przedstawicielami Stellantisa. Zamiast tego postanowił odejść na swoich warunkach po tym, co opisał jako „bardzo dojrzałą” rozmowę z prezesem Johnem Elkannem, który pełni tę samą funkcję w Ferrari.
Podczas swojej pracy w Stellantis, Tavares przyznał, że mógł zrobić „mnóstwo rzeczy” inaczej. Największy żal ma o to, że nie udało mu się zdobyć poparcia amerykańskich dealerów dla jego programu, który koncentrował się głównie na cięciu kosztów. Jednak w wywiadzie dla Automotive News powiedział, że przeszłość „nie ma znaczenia”, ponieważ „firma jest dochodowa”. Mimo to zysk netto spadł o 70 proc. w ubiegłym roku w porównaniu z rokiem 2023.
„Nie mam nic przeciwko nikomu. Nawet tym, którzy utrudniali mi życie, gdy byłem dyrektorem generalnym Stellantis. W pewnym momencie pojawia się rozdroże i ktoś decyduje, że nadszedł czas, aby się rozstać. To w porządku”.
Po sześciomiesięcznych poszukiwaniach Stellantis w końcu ma nowego szefa. Jest nim były szef Jeep Antonio Filosa, który obejmie stanowisko 23 czerwca br. Tavares opisał swojego następcę jako „logiczny, wiarygodny wybór”, ale przyznał, że czekają go wyzwania, zwłaszcza pośród „chaosu” wywołanego wojnami taryfowymi.
Filosa przejmuje również złożone zadanie zarządzania rozległą gamą marek, z których kilka ma słabe wyniki. Nie wiadomo, czy wszystkie pozostaną pod parasolem Stellantis. Chociaż krążyły plotki o sprzedaży Maserati, szybko je zdementowano. Ponowne wprowadzenie Lancii na rynek rozpoczęło się niemrawo zaś marki DS Automobiles i Abarth też nie radzą sobie najlepiej.
W USA priorytetem musi być ożywienie Chryslera, a nie pozwolenie mu na stagnację jako marki minivanów. Naprawa napiętych relacji z dealerami jest również kluczowa. A po odejściu Tavaresa więcej modeli V8 dla USA może pomóc naprawić błąd.
Zmiana przywództwa koncernu następuje w momencie, gdy według Tavaresa przemysł samochodowy jest w „trybie przetrwania”. Zaledwie kilka tygodni przed ustąpieniem ostrzegł, że tradycyjni producenci samochodów mogą przetrwać tylko wtedy, gdy osiągną parytet kosztów między samochodami elektrycznymi i benzynowymi. Ostatecznie Tavares zdecydował się odejść w okresie dużych wstrząsów./ns/
Zobacz podobne artykuły:
Autostrada A4 ze zmianą stawek
Wiadomości / News
2026.02.11
Najczęściej wyszukiwana marka motoryzacyjna w Google
Wiadomości / News
2026.02.09
Porsche zmniejszy liczbę swoich salonów w Chinach
Wiadomości / News
2026.02.08
Szutrowy Puchar Toru Słomczyn 2026
Wiadomości / Moto sport
2026.02.10
148. rocznica urodzin André Citroëna
Wiadomości / Wydarzenia
2026.02.10