ApexWerk Racing - udany początek sezonu WSMP

Michał Walczak-Makowiecki i Maciej Szubczyński odnieśli zwycięstwo w swojej klasie.
Utworzony kilka miesięcy temu zespół, który debiutował w Mistrzostwach Polski, z sukcesem zaznaczył swoją obecność w krajowych wyścigach.
Najważniejszym wydarzeniem każdego weekendu WSMP jest dwugodzinny wyścig Endurance. Tradycja ta zachowana została podczas pierwszej rundy tegorocznego sezonu, odbywającej się na Torze Poznań. Wśród startujących reprezentanci zespołu ApexWerk Racing. Dodajmy, że był to oficjalny debiut zespołu w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.
Duet #20 w składzie Michał Walczak-Makowiecki/Maciej Szubczyński w ciągu dwóch godzin przejechał ponad 240 km i odniósł zwycięstwo w klasie D4 GT4 za kierownicą flagowego modelu polskiej ekipy – Porsche 718 Cayman GT4 CS.
Załoga w klasyfikacji ogólnej, zajęła 9. pozycję. Dzięki temu nie tylko zdobyła pełną pulę 10 punktów w swojej kategorii, ale i zainkasowała debiutanckie dwa oczka w prestiżowej klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski Endurance.
– Nie ma co ukrywać, trochę sprzyjało nam szczęście, lecz na długim dystansie jest ono równie ważne, co surowa prędkość i rozsądek. Maciek i Michał wykazali się wszystkimi tymi cechami i pojechali naprawdę dobry wyścig. Z biegiem sezonu z pewnością będzie coraz lepiej, tym bardziej że w naszej klasie od następnych rund ma pojawić się więcej samochodów. Na poziomie GT4 osiągi są naprawdę imponujące i wypada tylko trzymać kciuki, by ta kategoria popularyzowała się w Polsce – podsumowuje sobotnią rywalizację na dystansie dwóch godzin założyciel ApexWerk Racing Mariusz Pikuła.
– Zespół bardzo dobrze przygotował samochód. Pojechaliśmy bezpieczny wyścig i celowo zatankowaliśmy więcej paliwa, niż w teorii potrzebowaliśmy. Z uwagi na wyjazdy Samochodu Bezpieczeństwa wyścig był jednak bardzo chaotyczny i nie chcieliśmy podejmować ryzyka. Dłuższy pit-stop nałożył na nas trochę większą presję, ale udało nam się ją wytrzymać. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z naszego występu. Załapanie się do czołowej dziesiątki w samochodzie klasy GT4 jest świetnym wynikiem – przyznaje Michał Walczak-Makowiecki, członek zwycięskiego duetu w klasie D4 GT4.
Ostatnie tygodnie obfitowały w wiele dramatycznych zwrotów akcji związanych z przyszłością Toru Poznań i WSMP. Ostatecznie ten wyjątkowy na skalę Polski obiekt został ponownie otwarty, a dzięki planowanym zmianom w prawie, groźba jego zamknięcia oddaliła się.
Medialne poruszenie wywołane wydarzeniami z początku kwietnia zaowocowało rekordowym zainteresowaniem – zarówno na samym torze, jak i w mediach społecznościowych, czy na oficjalnej transmisji. Łącznie na liście startowej pojawiło się aż 139 zgłoszeń, z czego do wyścigu w ramach Mistrzostw Polski Endurance przystąpiły 34 załogi.
– Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony frekwencją. Mimo, że był to pierwszy raz, kiedy wejście było biletowane, liczba fanów naprawdę dopisała. Cieszy fakt, że w Polsce ludzie chcą płacić za to, by oglądać wyścigi. Pod kątem zainteresowania zaczyna to wyglądać coraz lepiej – przyznaje Pikuła, który równocześnie deklaruje regularną obecność zespołu ApexWerk Racing w wyścigach w randze Mistrzostw Polski.
– Jeżdżę w WSMP od 2021 roku i po raz pierwszy widziałem tak wielką publiczność. Widać było też wielu młodych ludzi. Pojawia się również coraz więcej aut w najmocniejszych klasach, a walka podczas wyścigów nie zawodzi. Po całej akcji związanej z próbą zamknięcia Toru Poznań widać ogromny wzrost zainteresowania wyścigami na tej arenie – dodaje Walczak-Makowiecki.
Pierwsza runda WSMP zbiegła się w czasie z ADAC Ravenol 24h Nürburgring – wyjątkowym wyścigiem na legendarnym torze Nürburgring. ApexWerk Racing, który chce wspierać polskich zawodników, zdecydował o uczestnictwie w tym wydarzeniu, które było korzystniejsze dla zawodników zespołu.
– W obliczu wydarzeń z ostatnich tygodni chcemy być częścią ruchu odrodzenia Toru Poznań i wspierać naszą rosnącą bazę klientów, którzy pragną się tutaj ścigać. To jedyna w Polsce arena z homologacją FIA, dlatego chcemy się tu regularnie pokazywać i skupić się w tym sezonie na rozwoju sceny krajowej. Jeszcze w tym roku powrócimy na Nürburgring, gdzie w tym sezonie odnieśliśmy już zwycięstwo w klasie, by już z bogatym doświadczeniem i maksymalnym przygotowaniem wystartować w wyścigu 24h Nürburgring w sezonie 2027 – zapewnia Mariusz Pikuła.
źródło: ApexWerk Racing
Zobacz podobne artykuły:
Rusza sezon driftingu
Wiadomości / Moto sport
2026.06.26
Rajd Akropolu 2026
Wiadomości / Moto sport
2026.06.26
Maciej Serafin na mecie „Wyścigu do Chmur”
Wiadomości / Moto sport
2026.06.24
Toyota Off‑Road Festival 2026
Moto fanatyk
2026.06.26
„Nigdy nie powstanie elektryczny model 911”
Wiadomości / News
2026.06.26