4. etap Rajdu Dakar 2026

Kolejne podium Polaków.
Czwarty etap Dakaru 2026 rozpoczął pierwszy maraton w tej edycji. Motocykliści i załogi oddzielnymi trasami pojechali z AlUla na swoje biwaki, gdzie spędzą noc z dala od swoich ekip serwisowych, wyposażeni jedynie w namioty, śpiwory i racje żywnościowe. Do przejechania mieli blisko pół tysiąca km, z czego 417 km stanowił odcinek specjalny. Tutaj szczególnie liczyła się odpowiednia strategia, która pozwalała uzyskać wysoką prędkość bez narażania pojazdów, które przez dwa dni znajdują się tylko pod opieką samych zawodników.
Znakomicie spisała się na tym etapie rodzina Goczałów, a zwłaszcza Marek, który wywalczył trzecie miejsce.
Motocykle
Na podium Rally 2 powrócił Konrad Dąbrowski, który na odcinku był czwarty, co dało mu awans na 3. pozycję w rajdzie. Drugim z Polaków w klasyfikacji etapu był Filip Grot, który uzyskał 42. czas i dzięki temu awansował aż o 11 oczek – na 50. miejsce w klasie. Zaledwie o 5 sekund wolniejszy od niego był Bartłomiej Tabin (43. miejsce), co pozwoliło mu wspiąć się na 87. pozycję. Także Robert Przybyłowski, 75. na etapie, poprawił swoją lokatę w klasyfikacji generalnej i jest już 71.
Samochody
Henk Lategan w Toyocie Hilux odniósł piąte w karierze zwycięstwo etapowe w Dakarze, obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Z 7-minutową stratą do niego finiszował Nasser Al-Attiyah, który awansował na pozycję wicelidera, 3′55″ za Lateganem. W pogoń za nimi ruszyła mocna ekipa Goczałów. Marek zajął trzecie miejsce (+14′15″), Eryk czwarte (+17′36″), a Michał szóste (+19′53″). Polaków rozdzielił Sébastien Loeb, piąty ze stratą 17’54’.
Załogi Energylandia Rally Team pokazały, że w swoim debiucie w klasie Ultimate również są w stanie walczyć o czołowe lokaty. Dzięki świetnym wynikom na czwartym etapie, wszystkie trzy załogi znalazły się w czołowej piętnastce rajdu. Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk są już nawet w pierwszej dziesiątce, na 9. miejscu. Dwie pozycje niżej, na 11. miejscu, plasują się Michał Goczał i Diego Ortega, a Marek Goczał i Maciej Marton zajmują 14. lokatę. Aliyyah Koloc i Marcin Pasek po problemach na trzecim etapie powrócili do walki i uzyskali dobry 35. czas.
Marek Goczał (Energylandia Rally Team): „W przeszłości jakoś tak się składało, że nie mieliśmy okazji przejechać odcinka maratońskiego. Tym razem chcieliśmy przełamać tę serię, więc postanowiliśmy pojechać spokojnie, rozważnie i celem była meta. Myślę, że mieliśmy dziś zbyt wysokie ciśnienie w oponach, więc traciliśmy na tym trochę czasu. Na mecie okazało się jednak, że wynik jest świetny. Teraz musimy wykonać przegląd aut, później odbierzemy od organizatora namioty i śpiwory i idziemy spać. Jutro wracamy do walki.”
Challenger
Załogi Zoll Racing utrzymują swoje tempo. Tym razem lepszy wynik – 30. miejsce – uzyskali Łukasz i Michał Zoll, utrzymując 29. pozycję w klasyfikacji rajdu. Tuż za nimi, na 31. miejscu, znaleźli się Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk, którzy zaliczyli nieznaczny spadek – z 26. na 27. lokatę.
SSV
Debiutujący w Dakarze Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz ukończyli etap z 21. czasem, spadając w klasyfikacji rajdu na 19. miejsce. Z kolei awans z 32. Na 28. pozycję zaliczyli Hassan Jameel i Maciej Giemza, którzy na etapie zajęli 34. miejsce.
Ciężarówki
Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald nadal znajdują się w pierwszej piętnastce załóg ciężarówek, choć po trzecim etapie nieznacznie spadli w klasyfikacji. Odcinek ukończyli na 16. miejscu, co aktualnie daje im 15. pozycję w rajdzie.
Dakar Classic
Spośród Polaków ponownie najlepszy wynik uzyskali Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki, którzy ukończyli etap na 5. miejscu i utrzymali 11. pozycję w rajdzie, nadal prowadząc wśród ciężarówek. Tuż za nich, na 12. pozycję, awansowali Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński, zajmujący 13. miejsce na etapie. Paweł Kośmiński i Bartek Balicki na etapie zajęli 22. pozycję, co obecnie daje im 21. lokatę w rajdzie.
Ciekawostka dnia
„Naszym celem jest zajęcie miejsc na podium; dokładna kolejność nie ma znaczenia” – to marzenie polskiej rodziny Goczałów, od kiedy jeżdżą razem w Dakarze, począwszy od startu w klasie SSV w 2023 r. Najmłodszy członek klanu, Eryk, nie miał jeszcze prawa jazdy, gdy jego ojciec Marek przecierał szlaki na Dakarze w 2022 r, odnosząc sześć zwycięstw etapowych i zajmując czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Jego wujek Michał wygrał dwa odcinki specjalne i ostatecznie zajął piąte miejsce. „Cudowne dziecko” nie zawiodło w swoim debiucie w kolejnym sezonie, wygrywając w klasie i zdobywając cztery zwycięstwa etapowe, a jego ojciec i wujek dołożyli kolejne trzy do rodzinnego dorobku. Ich przygoda w klasie lekkich prototypów zakończyła się w sumie 15 zwycięstwami etapowymi. Teraz zespół Energylandia Rally Team kupił trzy Toyoty Hilux, aby sięgnąć po triumf w klasie Ultimate. Ich początki w królewskiej klasie są całkiem udane. Na czwartym etapie zajęli trzy z sześciu pierwszych miejsc: Marek był trzeci za Henkiem Lateganem (14′15″), Eryk czwarty (17′36″), a Michał szósty (19′53″). Najmłodszy członek rodziny jest najwyżej sklasyfikowany w rajdzie – na dziewiątym miejscu ze stratą 21 minut, a dwaj pozostali Goczałowie plasują się w pierwszej piętnastce.
źródło: motosport.pzm.pl
Zobacz podobne artykuły:
10. etap Rajdu Dakar 2026
Wiadomości / Moto sport
2026.01.15
Ekskluzywna sztuka podróżowania
Wiadomości / Wydarzenia
2026.01.17
Cupra Leon teraz taniej
Wiadomości / News
2026.01.17
Znicz olimpijski w Mirafiori
Wiadomości / News
2026.01.16