Roman Baran obronił tytuł mistrzowski

Baran nie tylko wywalczył kolejny tytuł ale odniósł podwójne zwycięstwo w Grupie.
Z dorobkiem siedmiu zwycięstw w dziesięciu rundach rzeszowski kierowca już podczas Grand Prix Sopot-Gdynia (14–16 sierpnia 2026) miał szansę zapewnić sobie tytuł. Bilans minionego weekendu wyścigowego to podwójne zwycięstwo w Grupie, więc Roman Baran w pełni wykorzystał nadarzającą się okazję. Wynik cieszy tym bardziej, że kierowca obronił trofeum wywalczone w sezonie 2025.
Przewaga punktowa w tabeli sprawia, że konkurencja nie będzie już w stanie odebrać mu tego sukcesu, ale nie jest to również moment, by zwalniać tempo. Do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia podziału miejsc na podium w klasyfikacji generalnej Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2026. Roman Baran i Kuba Kozioł są pretendentami do tytułu I Wicemistrza Polski, a ten pojedynek może trzymać w napięciu aż do ostatniego metra finałowego podjazdu w Szczawnem-Kulasznem.
W Sopocie Roman Baran zdobył punkty za piąte miejsce w „generalce” w sobotę i czwarte w niedzielę. Jakub Kozioł finiszował wyżej, dzięki czemu odrobił osiem punktów, ale na ten moment jego strata nadal wynosi 10 oczek. Wszystko rozstrzygnie się w pierwszy wrześniowy weekend. Obaj zawodnicy mają za sobą udaną część sezonu, a to gwarantuje kibicom widowiskowy pojedynek.
Roman Baran: „Sopot był dla nas szczęśliwy – mamy mistrzostwo Polski w Grupie, a to ogromny powód do dumy dla całego zespołu. Mimo pecha na początku sezonu teraz odwróciliśmy kartę i realizujemy cele zgodnie z planem. W Sopocie podczas sobotnich treningów pojawiły się drobne problemy, ale nie wpłynęło to na wynik na mecie. Jestem dumny z całego składu Baran Motorsport, bo wiem, że wykonaliśmy ogrom pracy. Największe wyzwanie dopiero przed nami, bo znam Kubę Kozioła i wiem, że na trasie w Szczawnem będzie trudnym przeciwnikiem.
Dziękuję tłumom kibiców za doping podczas Grand Prix Sopot-Gdynia, a konkurentom gratuluję świetnego tempa. Trasa w Trójmieście jak zawsze była bardzo wymagająca, dlatego cieszę się, że nie popełniłem dużych błędów. Wszystkie podjazdy ukończyłem z czystym przejazdem, a wynik i punkty zdobyte na mecie mówią same za siebie. Dedukuję ten tytuł wszystkim naszym partnerom i przyjaciołom, a w Szczawnem postaram się jak najlepiej podziękować wszystkim kibicom. Bądźcie z nami i trzymajcie kciuki!”
źródło: motosport.pzm.pl
Foto: Kuba Okoński
Zobacz podobne artykuły:
Toyota walczy o szósty z rzędu tytuł mistrza świata
Wiadomości / Moto sport
2026.08.26
Rajd Paragwaju
Wiadomości / Moto sport
2026.08.25
Kajetan Kajetanowicz w Citroënie C3 WRC
Wiadomości / Moto sport
2026.08.24
Mercedes-AMG CLA 45 szybszy od BMW M2
Wiadomości / Ciekawostki
2026.08.27