Polak na motoryzacyjnym Woodstocku

W miniony weekend 175 załóg z całego świata wystartowało w 24 godzinnym wyścigu ADAC Zurich.
Wśród nich znalazł się jeden Polak. Zawody odbyły się po raz 42. Wśród doświadczonych zawodników znalazł się młody i zarazem jedyny kierowca z Polski - Maciej Dreszer.
Wyścig rozpoczął się o godz. 16.00 w sobotę, a zakończył o tej samej porze w niedzielę. Dreszer przez 22 godziny walczył o podium w swojej grupie (V3) jadąc Toyotą GT86. Niestety usterka techniczna systemu sterowania przepustnicą spowodowała 12-minutowy przestój w boksie serwisowym. Ostatecznie Polak zakończył wyścig na 5 miejscu. Całodobowa jazda była nie lada wyzwaniem dla młodego kierowcy, - pierwszy raz brałem udział w takich zawodach. Są niezwykle męczące nie tylko dla mnie ale także dla całej ekipy serwisowej, która przez 24 godziny musiała funkcjonować na wysokich obrotach - powiedział Maciej Dreszer.
ADAC Zurich to nie tylko wyścig, ale także jedno z największych świąt motoryzacyjnych w Europie. Co roku tor odwiedzają setki tysięcy fanów, którzy w czasie wyścigu tworzą miasteczka namiotowe, gdzie przy grillu i wspólnej zabawie dopingują swoich faworytów.
- To taki motoryzacyjny Woodstock - mówi Dreszer, - Nigdy nie zapomnę nocnej jazdy wśród dymu, ognisk i kolorowo rozświetlonych obozowisk dookoła toru. Tego nie da się opowiedzieć - to po prostu trzeba przeżyć, podobnie jak 24 godzinną walkę na torze, dodaje.
W tym roku tor odwiedziło ponad 200 tys. fanów. Ostatecznie 24-godzinne zmagania wygrał Team Phoenix Racing jadący Audi R8 LMS ultra.
Zobacz podobne artykuły:
Rusza sezon driftingu
Wiadomości / Moto sport
2026.06.26
Rajd Akropolu 2026
Wiadomości / Moto sport
2026.06.26
„Nigdy nie powstanie elektryczny model 911”
Wiadomości / News
2026.06.26
Toyota Off‑Road Festival 2026
Moto fanatyk
2026.06.26
„Nigdy nie powstanie elektryczny model 911”
Wiadomości / News
2026.06.26