Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1,9 DDI 163 KM 5AT – Jeszcze lepszy
kalendarz 10/01 2022

Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1,9 DDI 163 KM 5AT – Jeszcze lepszy

Testy / Testy / Isuzu

Co bardziej dojrzali pamietają pierwsze podejście Isuzu do polskiego rynku. W latach 80-tych zazdrość budził Isuzu Gemini dostępny w tak zwanym eksporcie wewnętrznym czyli sklepach Pewexu.  Dziś, Isuzu w Polsce to model D-Max. I generacja pojawiła się w sprzedaży w 2009 roku. W 2020 zaś na rynku witaliśmy III generację japońskiego pickupa. 

Kilkanaście lat, jakie dzieli premierę pierwszej i trzeciej generacji auta to nie tylko kawałek czasu, który bezpowrotnie upłynął. To zasadnicza zmiana podejścia do motoryzacji. Od typowego auta do ciężkiej pracy, któremu luksus jest obcy do całkiem wygodnego „lajfstajlowca”, który sprawdzi się w terenie, na farmie i budowie. A w mieście nie będzie wzbudzał zdumienia niczym sklep z wieprzowiną w centrum Islamabadu. Isuzu D-Max AD 2020 to nadal samochód do pracy, stał się bardziej komfortowy by nie powiedzieć - homogenizowany. Według mnie, zyskał całkiem sporo cech luksusu. 

Co zmienili styliści? 
Tym razem, ci od wyglądu nie napracowali się zbytnio. Nowy, większy i bardziej wyrazisty jest grill. Przy okazji, przeprojektowano zderzak z przodu i tyłu a i jeszcze lampy. I… w eksterierze tyle. Nieco więcej nowego w kabinie. Zasadniczo, to dużo lepsze materiały, którymi kokpit wykończono. Teraz, plastiki są miękkie, przyjemniejsze optycznie i w dotyku. Tak samo zresztą, tapicerki. Przy okazji, wygodniejsze są fotele. Lepiej trzymają na boki a ich siedzisko jest dłuższe. Poprawiono też ergonomię wnętrza. Lepszy interfejs systemu infotainment, lepiej działają Android Auto i Apple Car Play. Irytuje za to system, który nie pozwala w trakcie jazdy zmieniać foldery, jeśli słuchamy muzyki z pamięci zewnętrznej. Teoretycznie, dla naszego bezpieczeństwa. Za to zmiana folderów na Spotify jeśli używamy Apple Car Play odbywa się bez problemów. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem...

Na plus, nowy, 9-calowy wyświetlacz. Ładny, jasny, wyraźny. Na szczęście, producent nie poszedł w cyfryzację i zachował większość analogowych przycisków, które ułatwiają odnalezienie właściwych funkcji w czasie jazdy. To szczególnie ważne w prac czy off-roadzie. Czasem trafienie palcem w odpowiednie pole ekranu to karkołomne wyzwanie. Szczególnie, kiedy jesteśmy w rękawicach. Tylna kanapa to wreszcie… kanapa a nie parkowa ławka. Siedzisko jest podnoszone i składane. Oparcia wyraźnie pochylono co poprawiło komfort jazdy. Z tyłu pasażerowie mają do dyspozycji nawiew, gniazdo USB i kieszeń na smartfona, a także podłokietnik z uchwytami na kubki. Auto jest tak przemyślane, że z tyłu oparcia fotela kierowcy pojawił się składany haczyk na zakupy.

Pickup to auto robocze. Taka w każdym razie jest jego geneza. Jednotonówki są do przewożenia około jednej tony towaru. A służy do tego część bagażową. Ta, w double cab Isuzu ma 1530x1571x490 mm. I pomieści 1065 kg. Samochód pociągnie też 2,5 tonową przyczepę z hamulcem najazdowym. 

Co pod maską?
Po wielkiej zmianie, kiedy to 2,5 litrowego diesla zastąpił „kaszlak” o pojemności 1,9 litra nic się zmieniło. Jednostka generuje 163 KM mocy i 360 Nm w zakresie 2000 – 2500 obrotów. D-Max z automatyczną, 5 - przełożeniową  skrzynią i włączonym napędem tylko na oś tylną według producenta potrzebuje na każde 100 kilometrów 10,5 litra oleju napędowego w mieście, 7,0 w trasie i 7,4 średnio. W realnym świecie, w cyklu miejskim pikap zasysał 11 litrów, w trasie 7,7 litra a średnia z testu to 8,0 litra. 

Spalanie  tym aucie to nie jest problem. Jest nim niedostatek mocy. Momentu czasem brakuje. Szczególnie, kiedy jedziemy z jednym napędem i usiłujemy wyprzedzić TIR-a. Dopiero depnięcie gazu do końca wywołuje pożądaną, acz nieco flegmatyczną reakcję silnika. Jasne, że w terenie kiedy zablokujemy tylny most - 360 niutków da rade. Ale, nie zawsze jesteśmy w terenie. 

Zawieszenie pozostało bez zmian. Z przodu – kolumny makphersona. Z tyłu resory piórowe. I choć wszystko wygląda tak samo, coś się jednak zmieniło. Testując poprzednią generację narzekałem na kompletny brak komfortu w terenie. Tamto auto było po prostu twarde. To też - ale jakby mniej.  D-Max 2020 to już nie jest pojazd stricte użytkowy który dopiero z kilkuset kilogramami na pace, daje namiastkę komfortu. Po ingerencjach inżynierów, jest zdecydowanie mniej twardo. I dużo ciszej. W kabinie posłuchamy wreszcie muzyki. Nie mam zastrzeżeń do trzymania toru jazdy. Wyższe auta z resorami piórowymi bywają podatne na podmuchy wiatru. Powiem tak: problem jakoś specjalnie nie dotyczy D-Maxa, ale trzeba uważać. Nie bardziej niż w przypadku innych tego typu pojazdów ale… Także układ kierowniczy jest co najmniej niezły. Wystarczająco czuły i przekazuje kierowcy dokładnie tyle informacji zwrotnych, ile powinien.

Dzięki sporemu prześwitowi samochód bez trudu radzi sobie z przeprawami wodnymi nawet do 80 cm. Dzięki przeprojektowanym zderzakom, kąt natarcia wynosi 30 stopni, zejścia – 23. Kąt rampowy zaś, 22. 

D-Max przestał być typowym wołem roboczym. Ba, ma już nawet aspiracje do bycia autem lanserskim. Wygląda imponująco. Dobrze jeździ i stosunkowo mało pali. I choć bywa lanserem, jest też twardym zawodnikiem do zadań wszelakich. 
MOTOTRENDY.PL

Zalety auta: 
-przyjemniejsze wnętrze
-lepszy infotainment
-delikatniejsze zawieszenie

Wady auta: 
-mały moment obrotowy
-ospała reakcja na gaz

Podstawowe parametry techniczne Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1,9 DDI 163 KM 5AT:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 5295/1860/1855/5095 mm
Silnik: turbodiesel
Pojemność: 1898 cm3
Moc maksymalna: 163 KM przy 3600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 360 Nm od 2000 – 2600 obr./min
Napęd: 4x4
Skrzynia: automatyczna 5 biegowa
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Deklarowane zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 10,5/7,0/7,4 l
Pojemność zbiornika paliwa: 76 l
Wymiary skrzyni ładunkowej: 1530x1571x490 mm
Cena auta testowego: 109 950 zł


Tagi:
Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI 163 KM 5AT, Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI 163 KM, Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI, Isuzu D-Max 4x4 Double Cab, Isuzu D-Max 4x4, Isuzu D-Max, test Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI 163 KM 5AT, test Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI 163 KM, test Isuzu D-Max 4x4 Double Cab 1, 9 DDI, test Isuzu D-Max 4x4 Double Cab, test Isuzu D-Max 4x4, test Isuzu D-Max

Zobacz podobne artykuły:

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego
kalendarz 24/01 2022

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Testy / Testy

2022.01.24

Można zaryzykować twierdzenie, że Włosi przespali początki elektromobilizacji. Fiat do niedawna nie miał w ofercie nawet miękkiej hybrydy. Na szczęście, włodarze włoskiego giganta w porę się połapali. Elektryfikację gamy zacz...
Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...
kalendarz 24/01 2022

Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Testy / Testy

2022.01.24

Kto by pomyślał, że Volkswagen przestanie wierzyć w diesla? A jednak. Niemcy stali się elektroentuzjastami. A wszystko to za sprawą Dieselgate. 
Suzuki Across 2,5 Plug-in hybrid 306 KM AT - Zaskakujący 
kalendarz 22/01 2022

Suzuki Across 2,5 Plug-in hybrid 306 KM AT - Zaskakujący 

Testy / Testy

2022.01.22

Jak to się stało, że Toyota RAV4 nagle dostała plakietkę z logo Suzuki? Wszystko przez globalizacje i koszty. 
Najnowsze artykuły:
Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Wiadomości / News

2022.01.25

Co wyróżnia tylną część nadwozia nowego Lexusa NX?
Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Testy / Testy

2022.01.24

Można zaryzykować twierdzenie, że Włosi przespali początki elektromobilizacji. Fiat do niedawna nie miał w ofercie nawet miękkiej hybrydy. Na szczęście, włodarze włoskiego giganta w porę się połapali. Elektryfikację gamy zacz...
Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Testy / Testy

2022.01.24

Kto by pomyślał, że Volkswagen przestanie wierzyć w diesla? A jednak. Niemcy stali się elektroentuzjastami. A wszystko to za sprawą Dieselgate. 

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.