Europejska motoryzacja pod presją

Konkurencyjność sektora słabnie w starciu z Chinami i nadmiernymi regulacjami.
Europejski przemysł motoryzacyjny traci konkurencyjność pod wpływem m.in. wysokich cen energii i kosztów transformacji technologicznej, a także w starciu z coraz silniejszą pozycją chińskich producentów. Polscy europarlamentarzyści wskazują, że poprawa konkurencyjności sektora powinna być jednym z priorytetów Unii Europejskiej. Nie chodzi wyłącznie o subsydia czy dofinansowania, ale także ograniczenie obciążeń regulacyjnych, ochronę rynku przed nieuczciwą konkurencją i zwiększenie popytu na produkty „made in Europe”.
Przemysł motoryzacyjny jest jednym z kluczowych sektorów dla unijnej gospodarki. Generuje 7 proc. PKB Unii Europejskiej i zapewnia bezpośrednio i pośrednio ok. 13 mln miejsc pracy.
Na trudną sytuację tej gałęzi przemysłu wpływ mają różne czynniki, wśród nich wysokie ceny energii, zobowiązania środowiskowe, np. ograniczenie emisji CO2, czy wymogi dotyczące recyklingu.
Komisja Europejska w grudniu 2025 r. zaproponowała złagodzenie obowiązujących norm emisji CO2. Zapowiedziała, że zamiast zakazu sprzedaży pojazdów spalinowych, producentów aut ma obowiązywać ograniczenie emisji spalin o 90 proc. Pozostałe 10 proc. będzie można zrekompensować m.in. poprzez wykorzystanie niskoemisyjnej stali produkowanej we Wspólnocie, a także e-paliw i biopaliw. Rozwiązanie ma umożliwić dalszą obecność na rynku po 2035 roku m.in. hybryd plug-in i części samochodów z silnikami spalinowymi.
– My jako konsumenci mamy prawo wybierać, jakim środkiem transportu chcemy się poruszać. Nie każdego stać na samochody elektryczne i nie mamy odpowiedniej liczby stacji ładowania elektryków. Uważam więc, że inne technologie, które wspierają ograniczenie emisji CO2, jak silnik hybrydowy czy połączenie hybrydy z elektrykiem, nie mogą być blokowane czy wrzucane do kosza – mówi Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Z analizy Transport & Environment wynika, że w pierwszym kwartale 2026 r. samochody elektryczne wyprodukowane w Chinach odpowiadały za 17 proc. rynku bateryjnych aut elektrycznych (BEV) w Unii Europejskiej. To spadek z 22 proc. odnotowanych w 2024 r, kiedy UE wprowadziła cła na elektryki z Chin. Dotyczył on jednak przede wszystkim pojazdów zachodnich marek wytwarzanych w Chinach, podczas gdy chińscy producenci nadal zwiększali sprzedaż w Europie. Chińscy producenci dostosowali się do nowych ceł, zwiększając sprzedaż hybryd plug-in, które nie były objęte cłami. Eksperci T&E wskazują jednak, że wolniejsze tempo elektryfikacji oferty europejskich producentów mogłoby dodatkowo zwiększyć udział chińskich marek na rynku samochodów elektrycznych w Unii.
Komisja Europejska podjęła w ostatnich miesiącach szereg inicjatyw, które z założenia mają poprawić konkurencyjność sektora motoryzacyjnego w UE. Wśród nich jest pakiet motoryzacyjny (z grudnia 2025 r.), czyli plan działania na rzecz czystego i konkurencyjnego sektora motoryzacyjnego obejmujący pakiet konkretnych działań dotyczących konkurencyjności, cyfryzacji i łańcuchów dostaw, a także Industrial Accelerator Act (z marca 2026 roku), inicjatywa dla przemysłu europejskiego, która ma zwiększać popyt na produkty wytwarzane w Unii. KE próbuje jednocześnie przyspieszać elektryfikację i dekarbonizację, a także upraszczać regulacje, obniżać koszty produkcji, wspierać europejskie zakłady i chronić łańcuchy dostaw.
– Wsparcie sektora motoryzacyjnego to jest must have działalności wszystkich polityków i szkoda, że jest więcej dyskusji niż realnych działań. Wszyscy mamy świadomość, że świat się zmienia, okoliczności też, oczekuje się przejścia na elektromobilność. Ale nie można wprowadzać takich zmian, których konsekwencją jest likwidacja tysięcy miejsc pracy w Europie i ograniczenie konkurencyjności europejskiego sektora motoryzacyjnego. Z drugiej strony wpuszczamy do Europy chińskie elektryki, z którymi – jestem o tym przekonana – będziemy mieli duży problem. Nie mamy dostępu ani do technologii, ani do używanych tam produktów – mówi Elżbieta Łukacijewska. – Bardzo się cieszę, że Komisja Europejska dostrzega problem. Tracimy miejsca pracy w Europie i konkurencyjność. Widzimy, że ze sztandarowych marek motoryzacyjnych na Starym Kontynencie coraz mniej zostaje na rynku albo mają coraz większe problemy.
źródło: Newseria
Zobacz podobne artykuły:
Polacy marzą o Audi, ale...
Wiadomości / Gorące tematy
2026.07.27
Przewoźnicy transportowi patrzą już nie tylko na cenę pojazdów
Wiadomości / Gorące tematy
2026.07.20
Autobusy wodorowe miały być przyszłością
Wiadomości / Gorące tematy
2026.07.13
Święto legendy Stiga Blomqvista
Wiadomości / Moto sport
2026.08.02
VW wspiera iXS European Downhill Cup 2026
Wiadomości / News
2026.08.01