Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Dacia Sandero 1,0 TCe 16V 100 KM LPG 6MT – Cieawa propozycja
kalendarz 12/01 2022

Dacia Sandero 1,0 TCe 16V 100 KM LPG 6MT – Cieawa propozycja

Testy / Testy / Dacia

Od 1966 roku Dacia była ściśle związana z Renault. Z taśm fabryki w Mioveni zjeżdżały licencyjne klony Renault 8, Renault 12 i Renault 20. Na początku lat 90-tych, po zmianach ustrojowych w Rumunii Dacia stanęła w obliczu bankructwa. Francuzi zdecydowali się uratować markę. Dziś, wyśmiewana w latach 80-tych firma nadal produkuje samochody. A Sandero, jest jedną z lokomotyw sprzedaży…

Sandero zadebiutowało w 2008 roku. Zarówno I jak i II generacja były najtańszymi w swojej klasie na polskim rynku. W 2020 roku do salonów wjechała Sandero III generacji. Samochód z Rumunii pozostał prostą konstrukcją. Ale, po interwencji stylistów i inżynierów wyładniał, ma bogatsze wnętrze i… nadal jest najtańszy.

Zmiany w wyglądzie są aż nadto widoczne
Sandero I czy II generacji wyglądały nieźle. III generacja znacznie zyskała na urodzie. Przód auta został zaprojektowany od nowa. I to był strzał w przysłowiową „10”. Wygląd zdominowały (dostępne w standardzie) reflektory "eco-LED". Konkretnie, diodowe światła mijania i halogenowe światła drogowe oraz światła diodowe do jazdy dziennej. Zmienił się też wygląd grilla i przedniego zderzaka. Także tył przeszedł stylistyczną rewolucję. Nowy zderzak, ładniejsze lampy. Kilka głębszych przetłoczeń.  W wyglądzie nowego Sandero nie ma się do czego przyczepić.

I i II generacja auta powstawała na płycie podłogowej Logana. I choć celowało w segment B, przestrzeni miało tyle, co niektóre kompakty. III generację zbudowano na płycie CMF. Na tej, na której powstaje Renault Clio. Przez to rozstaw osi zwiększył się o 5 milimetrów. Dzięki temu przybyło miejsca w kokpicie. Urósł też, o całe 10 litrów bagażnik. 

Jedną z cech Sandero jest wysoko umieszczony fotel kierowcy. Pomaga to niższym kierowcom. W sposób kapitalny poprawia widoczność z kokpitu. Przy okazji ułatwia wsiadanie i wysiadanie z kabiny. Z kolei kierowcy wysocy, mają nieco gorzej. Sufit, pomimo regulacji omalże dotyka czubka głowy. Tylna kanapa jest wprost komfortowa. Producent nie pożałował gąbki. Nie mam też zastrzeżeń do długości siedziska czy kąta pochylenia oparcia. Wyprofilowanie siedzisk – też bez zastrzeżeń.

Patrząc na kokpit odnosimy wrażenie, że Dacia chce awansować do wyższej ligi. Szare, twarde i mało finezyjne wnętrze znane z poprzedniczek, należy do przeszłości. W kabinie pojawiły się miękkie plastiki, znacznie lepsze materiały a i do ergonomii nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Jest też nowy infotainment dostępny z poziomu nowego wyświetlacza i działający bardzo precyzyjnie system, łącznie z Apple Car Play/Android Auto.

Rumuńska Dacia skutecznie goni konkurencję pod względem wyposażeniem. W budżetowym, jak by nie patrzeć aucie, już w standardzie otrzymamy system ostrzegania przed kolizją i tempomat z ogranicznikiem. A za niezbyt wygórowaną dopłatą, pakiet parking plus, w skład którego wchodzi komplet czujników parkowania, kamera cofania oraz system kontroli martwego pola. Zastanawiające, ale nawet jako płatna opcja w samochodzie nie ma asystenta pasa ruchu.

Bez diesli
Niestety, ekologia odcisnęła się też na gamie silnikowej dacii. Z oferty zniknęły motory wysokoprężne. Zamiast, mamy trzy trzycylindrowe silniki benzynowe TCe o pojemności 1 litra. Jeden z nich zyskał zasilanie LPG. I ten właśnie napędzał testowego Sandero. Jednostka, oczywiście konstrukcji Renaulta - nie ma problemu z mocą. Nawet na 6 biegu. Bardzo chętnie wkręca się w obroty. Maksymalny moment obrotowy, czyli 170 Nm uzyskuje przy 2000 obrotach. A maksymalną moc – 100 KM od 5000 obrotów. Za to już przy 2000 obrotów można bez problemów włączyć szósty bieg. Pod górę Sandero też ‘nie kuca”. Nie ma potrzeby szukania niższych biegów. Problemem trzycylindrowych silników bywają wibracje. W przypadku Sandero odczujemy je jedynie na postoju.

Ogromną zaletą jest fabryczna instalacja LPG z 50 kg zbiornikiem gazu. Paliwo gazowe znacząco obniża koszty eksploatacji. W teście Sandero konsumowało średnio około 6,5 litra benzyny i nieco ponad 8 litrów gazu na każde 100 km. W sumie, na jednym tankowaniu do pełna przejedziemy ponad 1000 kilometrów! A maksymalne 180 km/h i 11,6 do 100 km/h auto osiąga na benzynie i na gazie.

Sandero prowadzi się bardzo przewidywalnie. Dzięki platformie CMF III generacja jest wyraźnie sztywniejsza. CMF to także mniejsza masa pojazdu. Czuć to w czasie jazdy. Samochód jest sprężysty do granic twardości, ale pewnie dzięki temu prowadzi się precyzyjnie. W mieście Sandero potrafi być zwinne. W trasie, nawet przy dużych prędkościach kierowca czuje się bardzo pewnie. Jeśli już jakieś zastrzeżenia, to do komfortu akustycznego. Tu nadal czuć „budżetowość” Dacii Sandero. W kabinie aż nadto słychać szumy opływającego samochód wiatru.

Sandero, to obok Dustera lokomotywa sprzedaży rumuńskiej firmy. Póki co, pod tym względem nic się nie zmieni. Szczególnie, że lokomotywy, wraz z premiera kolejnych generacji Sandero i Dustera zyskały zastrzyk nowych sił. A tym, którzy nie zrozumieli aluzji tłumaczę: wcale nie jest tak, że tanie auta są dobre, bo są… tanie.
MOTOTRENDY.PL

Zalety auta:
– wygląd
– prowadzenie
– stosunek cena/jakość

Wady auta:
– komfort akustyczny
– mimo wszystko, braki w wyposażeniu

Podstawowe dane techniczne Dacia Sandero 1,0 TCe 16V 100 KM LPG 6MT:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4088/1848/1499/2604 mm
Silnik: benzynowy z fabryczną instalacją LPG
Moc maksymalna: 100 KM przy 5000 obr
Maksymalny moment obrotowy: 170 Nm przy 2000 obr 
Napęd: przedni
Skrzynia: manualna
Osiągi (0-100 km/h): 11,6 s
Prędkość maksymalna: 183 km/h
Deklarowane zużycie paliwa (benzyna/gaz): 6,5/8,0 l
Pojemność zbiornika: 50l/50kg
Pojemność bagażnika: 328/1170 l
Cena auta: od 43 500 zł


Tagi:
Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM LPG 6MT, Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM LPG, Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM, Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V, Dacia Sandero 1, 0, Dacia Sandero LPG, test Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM LPG 6MT, test Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM LPG, test Dacia Sandero 1, 0 TCe 16V 100 KM, test Dacia Sandero 1, 0 TCe, test Dacia Sandero 1, 0 LPG, Dacia Sandero LPG

Zobacz podobne artykuły:

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego
kalendarz 24/01 2022

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Testy / Testy

2022.01.24

Można zaryzykować twierdzenie, że Włosi przespali początki elektromobilizacji. Fiat do niedawna nie miał w ofercie nawet miękkiej hybrydy. Na szczęście, włodarze włoskiego giganta w porę się połapali. Elektryfikację gamy zacz...
Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...
kalendarz 24/01 2022

Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Testy / Testy

2022.01.24

Kto by pomyślał, że Volkswagen przestanie wierzyć w diesla? A jednak. Niemcy stali się elektroentuzjastami. A wszystko to za sprawą Dieselgate. 
Suzuki Across 2,5 Plug-in hybrid 306 KM AT - Zaskakujący 
kalendarz 22/01 2022

Suzuki Across 2,5 Plug-in hybrid 306 KM AT - Zaskakujący 

Testy / Testy

2022.01.22

Jak to się stało, że Toyota RAV4 nagle dostała plakietkę z logo Suzuki? Wszystko przez globalizacje i koszty. 
Najnowsze artykuły:
Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Lexus (częściowo) żegna się ze swoim logo?

Wiadomości / News

2022.01.25

Co wyróżnia tylną część nadwozia nowego Lexusa NX?
Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Fiat 500 Hybrid Launch Edition 1,0 70 KM 6MT – Coś elektrycznego

Testy / Testy

2022.01.24

Można zaryzykować twierdzenie, że Włosi przespali początki elektromobilizacji. Fiat do niedawna nie miał w ofercie nawet miękkiej hybrydy. Na szczęście, włodarze włoskiego giganta w porę się połapali. Elektryfikację gamy zacz...
Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Volkswagen ID3 58 kWh 204 KM – Z Golfem się nie udało...

Testy / Testy

2022.01.24

Kto by pomyślał, że Volkswagen przestanie wierzyć w diesla? A jednak. Niemcy stali się elektroentuzjastami. A wszystko to za sprawą Dieselgate. 

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.