Bentley nie boi się pandemii

Brytyjska marka odnotowała 50 proc. wzrost zamówień dzięki popytowi w Chinach.
Ten rok zaczął się dobrze dla Bentleya, który w styczniu aż o 50 proc. otrzymał więcej zamówień w stosunku do stycznia 2020 r.
Podczas niedawnego wywiadu dla agencji Reuters, dyrektor generalny firmy, Adrian Hallmark powiedział, że producent nie doświadczył poważnych zakłóceń związanych z dostawą niezbędnych podzespołów ani z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Chociaż Hallmark nie ujawnił dokładnie, ile zamówień firma zanotowała w tym roku, to w 2020 r. brytyjski producent odnotował rekordową sprzedaż, sprzedając 11 206 aut, czyli o 2 proc. więcej niż w 2019 r., i to pomimo pandemii.
Dodajmy, że fabryka Bentleya w Crewe w Anglii została zamknięta na okres siedmiu tygodni podczas pierwszego lockdown w Wielkiej Brytanii w marcu 2020 r. Zakład pracował wtedy z połową mocy produkcyjnych przez kolejne dziewięć tygodni. Sprzedaż wzrosła dzięki zamówieniom z Chin gdzie popyt wzrósł o 48 proc, głównie dzięki nowemu modelowi Flying Spur. Popyt wzrósł również o 4 proc. w obu Amerykach, co z kolei pomogło zrównoważyć spadek popytu na Bliskim Wschodzie i w Europie./ns/
Zobacz podobne artykuły:
Paliwo na stacjach będzie tańsze
Wiadomości / News
2026.08.07
Ambitne plany Volvo
Wiadomości / News
2026.08.06
Ponad 5 mln Toyot w pół roku
Wiadomości / News
2026.08.05
Adrian Rzeźnik wygrał Rajd Rzeszowski
Wiadomości / Moto sport
2026.08.10
Kompakty wracają do łask
Wiadomości / Gorące tematy
2026.08.10
Porsche Cayenne Electric w oku burzy
Wiadomości / Ciekawostki
2026.08.09