Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Volvo 480 ES kończy 30 lat
kalendarz 02/03 2016

Volvo 480 ES kończy 30 lat

Ciekawostki / Volvo / slider

W 1986 roku  odwiedzający targi motoryzacyjne w Genewie mogli  przeżyć szok.

Na stoisku Volvo pokazano pierwszy model tej marki z poprzecznie ustawionym silnikiem przekazującym napęd na przednie koła. Karoseria zrywała ze stonowaną stylistyką większych modeli. Był to bardzo odważny projekt dwudrzwiowego hatchbacka, który nawiązywał do klasycznego modelu P1800 ES.

Bez wątpienia to jedna z najważniejszych dat w historii Volvo. 6 marca 1986 r. w Genewie Szwedzi pokazali swój nowy, seryjnie produkowany model samochodu. Ale nie tylko ten fakt przykuwał uwagę całego motoryzacyjnego świata. Uwagę zwracał sam projekt auta. Dwudrzwiowe nadwozie o kształcie klina nie przypominało żadnego innego modelu tej firmy. Całość prezentowała się bardzo nowocześnie. Przód był bardzo niski. Ponadto nowością  - w przypadku tej marki - były  chowane reflektory. Atrapa chłodnicy z charakterystyczną ukośną listwą i znaczkiem Volvo powędrowała pod przedni zderzak. Trzeba było kucnąć, aby ją zobaczyć. Ścięty, mocno przeszklony tył nawiązywał do słynnego modelu P1800ES. Mimo, że był on produkowany jeszcze 13 lat przed debiutem 480 ES, każde z tych aut wyglądało jak z innej epoki.

02 Volvo jpg

O wdrożenie do produkcji konkurowało wiele projektów. Studio Bertone oraz ówczesny szef stylu Volvo, Jan Wilsgaard stworzyli kilka propozycji. Ostatecznie wybrano jednak koncepcję zaproponowaną przez holenderską firmę zależną od Volvo – John de Vries.

Nowoczesne było także wnętrze zaprojektowane przez Petera Horbury’ego, który później został główną osobą odpowiedzialną za styl Volvo. Konsolę z prędkościomierzem i pozostałymi zegarami zamontowano pod kątem, tak by była skierowana ku kierowcy. Z tyłu umieszczono dwa oddzielne siedzenia zamiast jednolitej kanapy. Każde z nich wyposażono w regulowane zagłówki.

Nawet podstawowe wersje modelu 480 ES były dobrze wyposażone. Nowinką technologiczną był komputer pokładowy, który pokazywał na cyfrowym wyświetlaczu takie parametry jak średnie spalanie, średnią prędkość, zasięg i temperaturę otoczenia. W połowie lat 80-tych to udogodnienie robiło spore wrażenie. Ówczesne „ekonomizery” występowały raczej w samochodach wyższych klas i były to głównie instrumenty wskazówkowe, znacznie mniej czytelne.

Do napędu Volvo 480 ES posłużył silnik benzynowy o poj. 1.7, dysponujący mocą 109 KM. Była to konstrukcja Renault zaopatrzona w debiutujące wówczas katalizatory spalin. Ta jednostka dość dobrze radziła sobie z tym niewielkim samochodem. Auto przyspieszało od 0 do 100 km/h w 9,5 s. Prędkość maksymalna wynosiła 190 km/h. 30 lat temu były to bardzo dobre wartości, ale przesądzały one o szosowym, a nie sportowym charakterze pojazdu.

W 1988 r. w ofercie pojawiła się odmiana 480 Turbo z intercoolerem o mocy 120 KM. Pod koniec produkcji w 1993 r. wprowadzono wolnossącą jednostkę dwulitrową o mocy 110 KM, osiągająca znacznie wyższy moment obrotowy niż podstawowy silnik 1.7.

Model 480 ES był częścią programu modernizacyjnego Galaxy, który ruszył w 1978 r. Już wtedy firma zdawała sobie sprawę z tego, że jej tylnonapędowe auta06 Volvo jpg muszą być zastąpione wersjami przednionapędowymi lub z napędem czterech kół. Pierwszy przednionapędowy prototyp był gotowy w 1980 r. Samochody z przednim napędem zaczęły się pojawiać w gamie szwedzkiej marki od połowy lat 80-tych. Objęły one modele produkowane w Szwecji, w tym 850, a także te wytwarzane w Holandii: 440, 460 i 480. Początkowo planowano, że model 480 posłuży za bazę do budowy kabrioletu. Pokazano nawet takie auta podczas targów w Genewie w 1990 r. Ostatecznie samochód nigdy nie trafił do seryjnej produkcji, a trzy prototypowe egzemplarze 480-tki z otwartym nadwoziem trafiły do muzeum Volvo w Goeteborgu. Podobny los spotkał wersję Targa. Ona też pozostała jedynie cennym muzealnym eksponatem.

Od początku zakładano, że Volvo 480 ES będzie stanowiło samochód niszowy i jego odbiorcami będą przede wszystkim Europejczycy. Łącznie wyprodukowano 76 375 wszystkich odmian tego modelu. Najwięcej, aż 22 000 aut, trafiło do Wielkiej Brytanii. Ostatni egzemplarz zjechał z linii holenderskiej fabryki w Born w sierpniu 1995 r. Właśnie wtedy ruszała produkcja pierwszego modelu S40. Model 480 ES z pewnością przetarł szlak swojemu następcy, czyli C30. Awangardowy na ówczesne czasy projekt do dziś zwraca na siebie uwagę. /oprac. ns/

Foto: Volvo [gallery ids="56322,56329,56328,56327,56326,56325,56323,56321"]

Zobacz podobne artykuły:

Ford Sierra za prawie 600 000 zł
kalendarz 14/05 2018

Ford Sierra za prawie 600 000 zł

Wiadomości / Ciekawostki

2018.05.14

Czy ktoś pamięta jeszcze Forda Sierrę? To był popularny samochód w latach 80. i 90. Ale takiego z pewnością nie było.
Honda Civic Type R na tor i nie tylko
kalendarz 05/05 2018

Honda Civic Type R na tor i nie tylko

Wiadomości / Ciekawostki

2018.05.05

Czym jeżdżą kierowcy F1 poza torem? Z 20 zawodników, którzy w tym sezonie rywalizują w mistrzostwach świata, dwóch wybrało Civica Type R.
Toyota Celica na offroad
kalendarz 04/05 2018

Toyota Celica na offroad

Wiadomości / Ciekawostki

2018.05.04

Ta wyjątkowa Toyota Celica GT została wyprodukowana w 1984 r, a jej właścicielem jest John Rood.
Najnowsze artykuły:
Kia Platinum Cup - Runda dla Wróbla, Borek z życiowym wynikiem

Kia Platinum Cup - Runda dla Wróbla, Borek z życiowym wynikiem

Wiadomości / Moto sport

2018.05.21

Konrad Wróbel oraz Dawid Borek mają najwięcej powodów do zadowolenia po drugiej rundzie Kia Platinum Cup rozegranej na torze Red Bull Ring.
Thierry Neuville po raz drugi

Thierry Neuville po raz drugi

Wiadomości / Moto sport

2018.05.21

Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul przed rokiem zajęli drugie miejsce w Rajdzie Portugalii. W tym roku świętują zwycięstwo.
 Samochody z duszą na Złotym Stoku

Samochody z duszą na Złotym Stoku

Wiadomości / Moto sport

2018.05.20

52. Rajd Dolnośląski z bazą w Zieleńcu stanowił również trzecią rundę Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.