Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Toyota C-HR 1,8 Hybrid E-CVT 122 KM - Ekstrawagancka
kalendarz 05/12 2018

Toyota C-HR 1,8 Hybrid E-CVT 122 KM - Ekstrawagancka

Testy

To już 21 lat, odkąd Toyota zaprezentowała pierwszą, produkcyjną hybrydę.

Prius zadebiutował w 1997 roku. I od 21 lat inżynierowie Toyoty konsekwentnie podążają drogą „hybrydyzacji”. Czy w tym właśnie kierunku dryfuje przemysł motoryzacyjny? Nie wiem! Ale, podziwiam Japończyków za konsekwencję.

Jak powstał C-HR?
Wydaje się, że geneza jest zaskakująca! Chyba szefostwo Toyoty dało swoim stylistom wolne i do pracy nad nowym projektem wysłali tych, od Lexusa. Dzięki temu modelowi Toyota zrywa z wizerunkiem producenta średnio finezyjnych wozideł w stylu Aurisa i Corolli. A tu cud! Producent, który z uporem trzymał się utartych szlaków nagle wypuszcza na rynek auto zaskakujące. O wyjątkowej stylistyce. I nagle pod sztandarami zachowawczej Toyoty pojawia się najciekawszych crossover w segmencie.

Bardziej Lexus niż Toyota?
Eksterierowi C-HR bliżej do Lexusa NX czy RX. Nic go nie łączy z konwencjonalnymi sedanami i hatchabackami ze stylizowanym T na grillu. Na futurystyczną sylwetkę samochodu przyjemnie się patrzy. Ostry, wystylizowany ultranowocześnie przód ma cechy Toyoty, ale dodaje autu sportowej drapieżności. Jest wprawdzie tradycyjny X, ale dzięki głęboki przetłoczeniom i ostrej linii lamp, wszystko prezentuje się „modern”.

Linia boczna, też do standardowych nie należy. Pojazd wygląda trochę, jak wyższy hatchback. Linia boczna, ostro schodząca ku tyłowi sprawia jednak, że zanim wsiądziemy na kanapę, musimy się autu dość nisko pokłonić. Zresztą, kanapa nie jest miejscem odpowiednim dla pasażerów o wzroście powyżej 180 cm.

Tył auta jest niekonwencjonalny, jak cała reszta. Być może nawet jeszcze bardziej odjechany od przedniej części samochodu. Lotka, a pod nią lampy w kształcie bumerangu. Ciekawie jest także wyprofilowana klapa bagażnika. Niżej, kolejne światła. Tym razem przeciwmgłowe, które bardzo głęboko wkomponowano w obrys auta. I jeszcze plastikowy element przypominający dyfuzora z osadzoną w nim lampą stop. Stylistyczne szaleństwo, ale szaleństwo głęboko przemyślane.

Wnętrze dorównuje eksterierowi
Jest nowocześnie i minimalistycznie Innym słowy projektant wykonał sporo dobrej roboty. Topografia kokpitu, choć niecodzienna jest ergonomiczna i do bólu logiczna. Jakość wykonania i spasowanie elementów - najwyższa półka w klasie.

Centralnym elementem kokpitu jest ładnie wystylizowany panel z zegarami i sporych gabarytów wyświetlacz. Na szczęście Toyota nie poszła do imentu w nowoczesność i nie wszystkim steruje się z poziomu tabletu. Klimatyzacja czy podgrzewanie foteli mają regulację standardowo na oddzielnym panelu.   

A propos foteli, te niestety mają nieco za krótkie siedziska, które na dodatek bardzo płasko wyprofilowano. Ten detal może przeszkadzać. Za to przestrzeni dla kierowcy i pasażera jest aż nadto. Paradoksalnie, bardzo wygodna jest tylna kanapa. Tyle, że jest na niej zdecydowanie ciaśniej.

Nagłośnienie to (arcy) dzieło JBL. Zaprojektowane specjalnie do tego modelu jest doskonałe. W skład wchodzą: 8-kanałowy wzmacniacz i 9 głośników. Dlaczego tak dobrze to gra? Proste, zespół inżynierów dźwięku rozpoczął współpracę z designerami we wczesnym etapie powstawania projektu. Efekt jest powalający!

Jeden z dwóch
C-HR może napędzać jeden z dwóch motorów.  1,2 turbo o mocy 116 KM lub 1,8 MPI o mocy 122 KM, wsparty układem hybrydowym. Ten, pochodzi z nowego Priusa. Jednostka benzynowa generuje 122 KM przy 5200 obrotach i 142 Nm, przy 4000 obrotach. C-HR przyspiesza do 100 km/h w około 11 sekund i rozpędza się do 195 km/h. Wsparty motorem elektrycznym układ zapewnia niższe zużycie paliwa, pracuje płynniej i ciszej, a także jest wydajniejszy i bardziej dynamiczny. Co ważne, C-HR bardzo chętnie przechodzi w tryb EV, a to docenimy zwłaszcza w korku. By the way, zużycie paliwa. W czasie normalnej jazdy auto paliło nam około 4,4 litra na każde 100 kilometrów. Na autostradzie – około 9,5 litra. Wyniki – jak najbardziej akceptowalne.

Napęd na przednią oś przenosi skrzynia (tradycyjnie już), bezstopniowa. E-CVT dostała jednak nowe oprogramowanie i działa. Po prostu – działa. Nie rani uszu wyciem w trackie przyspieszania i daje wrażenie zmiany biegów…

Crossover Toyoty ma też inną zaletę. Prowadzi się jak typowy kompakt. Wszystko to dzięki nowej płycie podłogowej, obniżonemu mocowaniu silnika i zawieszeniu. Środek ciężkości jest niżej niż w crossoverach konkurencji. Mimo to siedzi się nadal wyżej niż w kompakcie. To z kolei sprawia, że jest kierowca ma wrażenie przestronności, a pole widzenia jest bardzo dobre. W pokonywaniu nierówności pomaga układ wielowahaczowy, dostępny w każdej wersji wyposażenia.

Późno, bo późno ale w Toyocie zdali sobie sprawę z tego, że jazda autem hybrydowym nie musi być równie przyjemna co kolonoskopia! Efektem takich właśnie przemyśleń jest C-HR. Hybryda, która nie jest szczytem finezji, ale jazda Toyotą nie rani uszu i nie podrażnia męskiej dumy…
Paweł Pusz

Zalety:
- wygląd
- niskie zużycie paliwa
- prowadzenie
- wnętrze

Wady:
- cena
- krótkie siedziska
- na tylnej kanapie mało przestrzeni nad głową

Podstawowe parametry techniczne Toyota C-HR 1,8 Hybrid E-CVT 122 KM:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4360/1795/1565/2640 mm
Silnik: benzynowy MPI
Pojemność: 1798 cm3
Moc maksymalna: 122 KM przy  5200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 142 Nm przy 4000 obr./min
Napęd: przedni
Skrzynia: bezstopniowa E-CVT
Osiągi (0-100 km/h): 11,0
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Deklarowane średnie zużycie paliwa: 3,6 l
Pojemność zbiornika paliwa: 50 l
Pojemność bagażnika: 377 l
Cena: od 83 900 zł  tys. złotych (1.2 benzyna/116 KM), hybryda od 100 900 zł  


Tagi:
test Toyota C-HR Hybrid, Toyota C-HR 1, 8 Hybrid E-CVT 122 KM, Toyota C-HR, test Toyota C-HR, test C-HR

Zobacz podobne artykuły:

Mitsubishi Eclipse Cross 1,5 Turbo Intense Plus 163 KM AWD CVTi – Inny niż inne?
kalendarz 14/12 2018

Mitsubishi Eclipse Cross 1,5 Turbo Intense Plus 163 KM AWD CVTi – Inny niż inne?

Testy / Testy

2018.12.14

Nazwa budzi najlepsze wspomnienia. Każda z czterech generacji Mitsubishi Eclipse była w Polsce marzeniem.
SsangYong XLV 1,6 128 KM 6 MT – Duży, dobry, tani…
kalendarz 05/12 2018

SsangYong XLV 1,6 128 KM 6 MT – Duży, dobry, tani…

Testy

2018.12.05

SsangYong, obecny w Polsce od lat 90-tych nadal jest postrzegany jako firma egzotyczna. Choć z produkcją aut startowali w 1954 roku, (jako Hadonghwan Motor montowali na amerykańskiej licencji Jeepa), wolumen produkcji stawia ...
Mercedes Benz Citan Mixto 111 CDI 110 KM – Renault, a jednak Mercedes!
kalendarz 04/12 2018

Mercedes Benz Citan Mixto 111 CDI 110 KM – Renault, a jednak Mercedes!

Testy

2018.12.04

Mercedes od 1995 (koniec produkcji MB100) roku nie miał w ofercie małego auta dostawczego. Choć, tak „po prawdzie” nigdy takiego nie miał. Bo zarówno L 206 jak i MB100 wielkością od tzw. „małego auta dostawczego” odstawały. A...
Najnowsze artykuły:
VW sprzedał 17 000 samochodów przedprodukcyjnych

VW sprzedał 17 000 samochodów przedprodukcyjnych

Wiadomości / News

2018.12.19

Po aferze Dieselgate, VW ma nowy problem. Sprzedano auta, które nie powinny trafić na rynek.
Kobieta próbuje zatankować benzynę do Tesli S

Kobieta próbuje zatankować benzynę do Tesli S

Wiadomości / News

2018.12.19

Ten film robi furorę w Internecie. Sytuacja nie byłaby śmieszna gdyby nie była prawdziwa.
Nissan Leaf Nismo RC – Z podwójną mocą

Nissan Leaf Nismo RC – Z podwójną mocą

Prezentacje / Nowości

2018.12.18

W Tokio na dorocznym Festiwalu Nismo na torze Fuji International Speedway, obok nowego elektrycznego wyścigowego bolidu Formuły E Nissana, zaprezentowano również elektryczny samochód wyścigowy.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.