Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Rajd Dakar 2018 – etap 5.
kalendarz 12/01 2018

Rajd Dakar 2018 – etap 5.

Moto sport

Awans Przygońskiego i koniec rajdu dla Sonika.

Piąty etap rajdu Dakar okazał się, jak na razie, najbardziej wymagający, a problemy z pokonaniem wydm miała większość zawodników. Kuba Przygoński pilotowany przez Toma Colsoula, pomimo przygody na początku odcinka, drugą część pojechał znakomicie. Sukcesywnie odrabiał straty, aby ostatecznie zająć 10. miejsce, dzięki czemu awansował w klasyfikacji generalnej na 8. pozycję. Motocyklista Maciej Giemza, uzyskał 39. czas odcinka specjalnego i w generalce utrzymał 32. miejsce.

Ostatni pełny peruwiański etap z San Juan de Marcona do Arequipy miał dwa warianty. Na motocyklistów i zawodników na quadach czekało 266 km odcinka specjalnego i 508 km dojazdówki. Samochody i ciężarówki miały do pokonania 268 km OS-a oraz 666 km do biwaku. Niezależnie od wariantu, po raz kolejny wszystkim uczestnikom we znaki dały się peruwiańskie wydmy. Chwilowy brak czujności lub błąd nawigacyjny kończył się wywrotką lub zakopaniem pojazdu.

Już na pierwszych kilometrach zakopali się, jadący jako pierwsi, Sebastien Loeb i Carlos Sainz. Obaj kierowcy Peugeota odkopali swoje auta, ale Loeb kilka minut później zakopał się ponownie, tym razem na dobre, a wydobycie pojazdu zajęło ponad 2 godziny. Ostatecznie wycofał się z rajdu z powodu kontuzji pilota Daniela Eleny. Problemy swoich kolegów z zespołu wykorzystał Stéphane Peterhansel. Pamiętający jeszcze afrykańskie edycje rajdu Francuz najlepiej poradził sobie na wydmach i ostatecznie wygrał, odnosząc 72. etapowe zwycięstwo w Dakarze. Kolejni na mecie odcinka pojawili się kierowcy Toyoty. Drugi Holender Bernhard ten Brinke stracił prawie 5 minut do zwycięzcy. Na trzeciej pozycji, ze stratą 13 minut, dotarł pochodzący z RPA Giniel de Villiers. Wśród innych załóg, które zakopały swoje samochody, byli Kuba Przygoński i Tom Colsoul. Polski zespół stracił blisko pół godziny na uwolnienie swojego Mini z piachu i będąc na 22. pozycji, przystąpił do odrabiania strat. Przygoński jechał bardzo dobrze i na kolejnych checkpointach notował coraz lepsze czasy. Ostatecznie po kapitalnym finiszu zameldował się na mecie jako 10-ty.

Kolejny trudny i wymagający etap. Organizatorzy nie dają nam odsapnąć i cały czas walczymy z terenem. Prawie wszystkie załogi mają jakieś kłopoty, istotne jest to, jak szybko się z nich wychodzi. Dzisiaj, zaraz za zakopanym Loebem, uderzyliśmy w wydmę i sami musieliśmy wyciągać samochód. Spędziliśmy dobre pół godziny w 40-stopniowym upale, ale w końcu udało się ruszyć dalej. Drugą część odcinka jechaliśmy już dobrze, naszym tempem i odrobiliśmy większość strat. Lepiej się dzisiaj pojechać nie dało. Szkoda tej straty z początku, bo mogliśmy być w pierwszej piątce. – opowiada Kuba Przygoński i dodaje: Czujemy się bardzo dobrze, atmosfera w zespole też pozytywna i nawet zaczynamy żartować z Tomem z naszych przygód. Przed nami trudny etap z wydmami na wysokości 4000 m, gdzie trzeba być szczególnie czujnym. Liczę, że wykorzystaliśmy już limit problemów i będziemy mogli w końcu jechać naszym tempem.

W klasyfikacji generalnej Peterhansel powiększył swoją przewagę nad drugim Carlosem Sainzem do ponad 31 minut. Na trzecie miejsce awansował Holender ten Brinke, ale traci ponad 75 minut. Kolejne dwa miejsca dla zawodników Toyoty: Nassera al-Attiyaha i Giniela de Villiersa. Kuba Przygoński awansował na 8. miejsce.

W rywalizacji motocyklistów kolejną szaleńczą próbę wygrania etapu podjął Joan Barreda (Honda). Tym razem z sukcesem. Hiszpan po błędach i stratach poniesionych w dwóch poprzednich dniach całkowicie zdominował środowy etap. Od początku notował najlepsze czasy i ostatecznie wygrał z ponad 10-minutową przewagą nad Austriakiem Matthiasem Walknerem (KTM). Trzeci, ze stratą ponad 12 minut, był Argentyńczyk Kevin Benavides (Honda). Największym przegranym dzisiejszego odcinka okazał się trzeci do tej pory Pablo Quintanilla (Husqvarna). Już na początku próby Chilijczyk zaliczył bolesny upadek i stracił prawie pół godziny do zwycięzcy. W klasyfikacji generalnej bardzo ciasno w czołówce. Liderem pozostał Francuz Adrien Van Beveren (Yamaha), który stracił jednak dużo ze swojej przewagi. Tylko minutę za nim jest Benavides, a kolejne 15 sekund traci Walkner. Czwarty Barreda traci prawie 8 minut, ale dzisiaj pokazał, że dalej może liczyć się w walce o końcowe zwycięstwo.

Za nami dwa bardzo trudne etapy. Te wydmy nawet motocyklistom dały się we znaki, a zawody właściwie dopiero się zaczęły. Przyjęliśmy z Maćkiem taktykę, by jechać do przodu, ale swoim tempem, najlepiej między 25. a 40. miejscem. Maciek trzyma się tej strategii, a jego straty wynikające z błędów to na cały etap łącznie 5, może 10 minut, i to nie jest najgorzej. – podsumowuje dotychczasową jazdę Giemzy wspierający go swoim doświadczeniem Jacek Czachor. I dodaje: – Jutro czeka nas inny klimat, wjedziemy na duże wysokości. Nie wiemy, jak organizm Maćka będzie się tam zachowywał. Przed startem podzieliłem Dakar na trzy etapy. Pierwszy, peruwiańskie piaski, mamy już za sobą i teraz możemy skoncentrować się na drugim  – górzystej Boliwii.

Tegoroczny Dakar zakończył się niestety dla naszego najlepszego quadowca, Rafała Sonika. Na biwak w Arequipie dojechał z wielkim bólem. Jak się okazało miał złamane dwie kości podudzia. Rajdowiec został przetransportowany samolotem do szpitala w Limie.

Karawana Dakaru opuszcza Peru i pustynię, by ruszyć w kierunku gór. Czwartkowy, szybki odcinek specjalny o długości 313 km będzie wiódł wzdłuż jeziora Titicaca. Boliwijski płaskowyż na wysokości 2500 m będzie wymagał od zawodników szybkiej aklimatyzacji, w której na pewno pomoże dzień przerwy w La Paz.

Nieoficjalne wyniki piątego etapu 40. edycji rajdu Dakar,
San Juan de Marcona – Arequipa 934/774 km (OS 268/266 km):

Samochody:
1. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (300)     Peugeot 3008 DKR Maxi     2:51.19
2. Bernhard ten Brinke/Michel Périn (309)         Toyota Hilux             +4.52
3. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (304)         Toyota Hilux             +12.47
4. Carlos Sainz/Lucas Cruz (303)             Peugeot 3008 DKR Maxi     +18.10
5. Nasser al-Attiyah/Mathieu Baumel (301)         Toyota Hilux             +24.33
6. Orlando Terranova/Bernardo Graue (307)         Mini John Cooper Works Rally     +24.38
7. Khalid al-Qassimi/Xavier Panseri (319)        Peugeot 3008 DKR Maxi     +25.39
8. Patrick Sireyjol/François-Xavier Beguin (329)         Buggy LCR30             +33.16
9. Cyril Despres/David Castera (308)             Peugeot 3008 DKR Maxi     +37.36
10. Kuba Przygoński/Tom Colsoul (312)         Mini John Cooper Works Rally     +41.13

Motocykle:
1. Joan Barreda (005)             Honda CRF 450 Rally         3:19.42
2. Matthias Walkner (002)         KTM 450             +10.26
3. Kevin Benavides (047)         Honda CRF 450         +12.20
4. Antoine Mèo (019)             KTM 450             +13.00
5. Adrien Van Beveren (004)         Yamaha WR 450F         +14.35
6. Xavier de Soultrait (023)         Yamaha WR 450F         +14.43
7. Toby Price (008)             KTM 450             +15.00
8. Gerard Farrés (003)            KTM 450             +16.54
9. Ricky Brabec (020)             Honda CRF 450 Rally         +19.16
10. Johnny Aubert (040)             Gas Gas EC 450 Raid         +21.17
...
39. Maciej Giemza (58)             KTM 450             +54.17

Nieoficjalna klasyfikacja generalna po piątym etapie 40. edycji rajdu Dakar:

Samochody:
1. Peterhansel 13:27.26, / 2. Sainz +31.16, / 3. ten Brinke +1:15.16, / 4. al-Attiyah +1:23.21, / 5. de Villiers +1:34.34, / 6. al-Qassimi +1:46.48, / 7. Amos +2:01.57, / 8. Przygoński +2:16.43, / 9. Prokop +2:17.27, / 10. Sireyjol +2:58.22,

Motocykle:
1. Van Beveren 14:37.40, / 2. K. Benavides +1.00, / 3. Walkner +1.14, / 4. Barreda +7.33, / 5. de Soultrait +7.42, / 6. Price +10.39, / 7. Mèo +12.12, / 8. Farrés +15.24, / 9. Quintanilla +16.12, / 10. Brabec +25.48, /… / 32. Giemza +2:28.21.


Tagi:
Dakar 2018, Rafał Sonik, Jakub Przygoński

Zobacz podobne artykuły:

Mistrzowski duet
kalendarz 13/11 2018

Mistrzowski duet

Wiadomości / Moto sport

2018.11.13

Lewis Hamilton z zespołu Mercedesa wygrał po raz drugi wyścig o Grand Prix Brazylii.
Ile zarobił Mistrz Polski Kia Platinum Cup?
kalendarz 10/11 2018

Ile zarobił Mistrz Polski Kia Platinum Cup?

Wiadomości / Moto sport

2018.11.10

Sezon Kia Platinum Cup 2018 przeszedł do historii. Mistrzowskie tytuły zostały rozdane.
15-letni Polak na francuskim torze Paul Ricard
kalendarz 08/11 2018

15-letni Polak na francuskim torze Paul Ricard

Wiadomości / Moto sport

2018.11.08

Zakończenie rozgrywek Clio Cup 2018.
Najnowsze artykuły:
Peugeot 308 GT 2,0 BlueHDI 180 KM 8 EDC - Prawie…

Peugeot 308 GT 2,0 BlueHDI 180 KM 8 EDC - Prawie…

Testy / Testy

2018.11.16

Peugeot 308 pojawił się na rynku w 2007 roku. Zastąpił popularną „trzystasiódemkę”. W 2013 roku koncern PSA wprowadził na rynek II generacje Peugeota 308, a w 2017 roku pojazd przeszedł lifting. Bardzo, ale to bardzo delikatn...
Lancie wszechczasów

Lancie wszechczasów

Moto fanatyk

2018.11.15

Przygotowaliśmy listę dziesięciu modeli, które odegrały największą rolę w dotychczasowej historii tej firmy.
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego …

Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego …

Moto nostalgia

2018.11.15

…Wtedy tymi gigantami interesował się cały świat. Rajd Londyn-Sydney wiodący drogami i bezdrożami trzech kontynentów zainspirował i zgromadził na starcie wszystkich najlepszych liczących się wtedy rajdowców.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.