Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Jeep Grand Cherokee 3,0 CRD AWD 8AT – Legenda
kalendarz 13/09 2018

Jeep Grand Cherokee 3,0 CRD AWD 8AT – Legenda

Testy

To auto, to prawdziwa legenda. Zastanawiam się, czy nie na miejscu byłaby konstatacja, że wyprzedził swoją epokę.

Jeepa Grand Cherokee można nazwać protoplastą luksusowych SUV-ów. Taki… praSUV! Na początku lat 90-tych Amerykanie doszli do wniosku, że produkowany od 1993 roku Jeep Wagoneer jakby nieco się zestarzał. I czas zastąpić go czymś nowym. W 1993 roku zadebiutował Grand Cherokee. Auto było wprost rewolucyjne. Bo terenowe luksusowe i… bez ramy! Samonośne nadwozie okazało się strzałem w dziesiątkę. W terenie brak ramy nie był dla JGC specjalnym problemem. Za to dzięki swojej konstrukcji gwarantował więcej przestrzeni i komfortu. Pojazd szybko zadomowił się na rynku. Od 1993 roku powstały cztery generacje Jeepa Grand Cherokee. ZJ (ZG), WJ, WK1 i WK2. Dziś na tapecie Jeep Grand Cherokee WK2 po liftingu.

Lifting na plus
Na początku trochę w „ogólności”. Fiat, który kupił Jeepa wraz z dobrodziejstwem inwentarza, zrobił to, co było niezbędne. Ucywilizował szorstkiego Jankesa. Bo właśnie europejskiego polotu autom zza Wielkiej Wody od zawsze brakowało. Od czego włoska szkoła autodesignu? Dłonie (autoCAD-y) włoskich stylistów nadały zamorskiemu troglodycie cywilizowany wygląd. Wraz z nim należne mu w statystykach sprzedaży miejsce.

Oczywiście, ogólny zarys nadwozia pozostał bez zmian. Bo legend się nie zmienia. Co najwyżej, lekko retuszuje. No więc, odpowiedzialni za wygląd auta fachowcy pogrzebali w szczegółach. No i te szczegóły „zrobiły” robotę. Jeep potrzymał nowe lampy przednie z diodami, przemodelowano grill. Do tego posiada kilka uroczych krągłości. Oczywiście tylko tam, gdzie można. Bo tam, gdzie trzeba linie proste są niczym drogi w Nevadzie i do tego ostre kąty przywodzące na myśl I generację Grand Cherokee. Z tyłu zmian jest jakby mniej. Bardzo delikatnie przestylizowano klapę oraz lampy, które wyglądem nawiązują do reflektorów. Grand Cherokee po tej „kuracji” wygląda bardziej świeżo i nadal imponuje posturą.

Wnętrze po włosku
Włoska robotę widać szczególnie we wnętrzu. Amerykanie, naród farmerów jest bardzo pragmatyczny. Ale przez to ich designerzy zawsze mieli „pod górkę” z finezją. Założyli, że sos z hamburgera najłatwiej sprzątnąć za pomocą ogrodowego węża. Owszem, to prawda ale przez to kokpity kolejnych generacji „granda” były równie przytulne niczym cela w Alcatraz. W efekcie, wszystko wyglądało dość siermiężnie, a dodatkowo po kilku latach plastiki zaczynały żyć własnym życiem. Teraz, szare i twarde plastiki zastąpiła miękka skóra ze stebnowaniem w kontrastujących kolorach. Podszybie to doskonałej jakości plastiki. Przyjemne w dotyku i łatwe do utrzymania w czystości. Tam zaś, gdzie nie opłacało się dawać tych droższych, znacznie poprawiono jakość samego plastiku i jego montaż.

Jak już wspominałem amerykańska szkoła stylistyczna miała po górkę z finezją. Niestety, często też z ergonomią. Ale to se ne vrati! Bardzo zmienił się wygląd deski rozdzielczej, wskaźników i wreszcie panelu środkowego. Czasem bywa też tak, że włoskie poczucie piękna nie idzie w parze z pragmatyzmem i ergonomią. Tym razem jednak poszło. Zegary, wskaźniki i przełączniki są tam, gdzie się ich spodziewaliśmy. Cały panel sterowania po raz pierwszy chyba w GC jest skierowany ku kierowcy. Do najdalej odsuniętego przełącznika można sięgnąć bez odpinania pasa. Niestety, (signum temporis) w nowym GC nie znajdziemy konwencjonalnych zegarów. Zamiast tego przed oczyma kierowca ma siedmiocalowy ekran TFT, na którym wyświetlane są zegary. Przestrzeń pomiędzy nimi, można indywidualnie skonfigurować.

Miejsca we wnętrzu wręcz ogrom. Pomimo szerokiego tunelu środkowego, nawet na środku kanapy można posadzić pasażera. Oczywiście, ci z miejsc skrajnych, maja wygodniej…. ale. Z przodu, z dopasowaniem się do fotela kłopotu nie będzie miał nawet zawodnik ligi NBA. Zmieści i kolana i głowę. GC dysponuje też sporym bagażnikiem. 457 litrów do linii rolety, 916 litrów do dachu, a po złożeniu oparcia tylnej kanapy aż 1554 litry. Do tego całkowicie płaska powierzchnia o rozmiarach pozwalających na rozłożenie dwuosobowego materaca! I jeszcze jedna liczba. Grand Cherokee może ciągnąc 3,5-tonową przyczepę z hamulcem najazdowym. To wynik rekordowy na polskim rynku!

Systemy napędu bez zmian
Jedno, co pozostało bez zmian, to znane z poprzedników systemy napędu Quadra-Trac II i Quadra-Drive II. Jednak, znacznie je uproszczono. Dodatkowo wspomaga je elektronika. Aby nie wdawać się w szczegóły techniczne, właściwościami terenowymi zarządza system Selec-Terrain. On też dowodzi genialnym, pneumatycznym zawieszeniem Quadra-Lift.

Auto nawet to zbudowane z najlepszych podzespołów musi perfekcyjnie działać jako całość. I… działa. Owszem, dwutonowy Grand Cherokee porusza się majestatycznie. Ale 250 – konny V6 diesla (CRD) o pojemności 3,0 litra  gwarantuje dobry start (0-100 w 8,2 sekundy), ale też ekonomiczna jazdę. Według producenta, JGC powinien spalać 8 litrów w mieście, 6,4 w trasie, a 7 litrów średnio. Nam spalał około 9 litrów w mieście i…. 6,2 średnio! Młodzież w takich sytuacjach mówi – szacun!

Zawieszenie wprost rozpieszcza. Owszem, można je ustawić na jazdę offroad, ale nawet wtedy nie jest (zbyt) twardo. Wysokie auto nie ma tendencji do „kłaniania się na boki”. Nawet wtedy, gdy przesadzimy z gazem w trakcie wyprzedzania. Nie ma mowy o nieprzyjemnym „myszkowaniu” podczas ostrego hamowania. Wspomaganie kierownicy działa z lekkim oporem, co pozwala w pełni zapanować nad torem jazdy. Z kolei wysoki prześwit ułatwia pokonywanie krawężników i dziur w jezdni. Standardowy GC jest jednak tylko bazą do budowy dobrej terenówki. Kąt natarcia wynosi 26,3 a rampowy – 26,5 stopnia. Kat zejścia to jedynie 18,8. To są wyniki godne bulwarowego SUV-a, a nie auta okrytego nimbem terenowej legendy. Z drugiej jednak strony, 90% luksusowych terenówek ma tylko jedno zadanie – podkreślanie prestiżu i pozycji społecznej właściciela. A terenu, nie ogląda nigdy!

Jak to jest z tym Jeepem? Otóż, jest dobrze! Wśród bardzo ekskluzywnej i drogiej konkurencji na pewno nie stoi na straconej pozycji. Ba, kilku co bardziej nobliwych konkurentów bije na głowę. Powód jest prosty. Z entourage auta które dojedzie wszędzie, otoczony nimbem sławy swojego dziadka - wojennego bohatera, ma wszystkie atuty niezbędne do odniesienia sukcesu.  
Paweł Pusz

Zalety auta:
– magia Jeep
– przestronne i praktyczne wnętrze
– bardzo oszczędny silnik diesla

Wady auta:
– nie do końca „jeepowe” właściwości terenowe

Podstawowe parametry techniczne Jeep Grand Cherokee 3,0 CRD AWD 8AT:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4828/1943/1802/2915
Silnik: turbo diesel z wtryskiem CR
Pojemność: 2987 cm3
Moc maksymalna: 250  KM przy 4000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:  570 Nm przy 2000 obr./min
Napęd: AWD
Skrzynia: automatyczna, dwusprzęgłowa 8 przełożeń
Osiągi (0-100 km/h): 8,2 s
Prędkość maksymalna: 202 km/h
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 8,0/6,4/7,0 l
Pojemność bagażnika: 457/916/1554
Pojemność zbiornika paliwa 93 l
Cena: od 236 600 zł

 


Tagi:
Jeep Grand Cherokee 3, 0 CRD AWD, Jeep Grand Cherokee 3, 0 CRD, Jeep Grand Cherokee, Jeep, Jeep 3, 0 CRD, test Jeep Grand Cherokee 3, 0 CRD, test Jeep Grand Cherokee 3, 0 CRD

Zobacz podobne artykuły:

Peugeot 308 GT 2,0 BlueHDI 180 KM 8 EDC - Prawie…
kalendarz 16/11 2018

Peugeot 308 GT 2,0 BlueHDI 180 KM 8 EDC - Prawie…

Testy / Testy

2018.11.16

Peugeot 308 pojawił się na rynku w 2007 roku. Zastąpił popularną „trzystasiódemkę”. W 2013 roku koncern PSA wprowadził na rynek II generacje Peugeota 308, a w 2017 roku pojazd przeszedł lifting. Bardzo, ale to bardzo delikatn...
Land Rover Range Rover Velar HSE D300 R-Dynamic First Edition – I ładny, i mądry…
kalendarz 28/10 2018

Land Rover Range Rover Velar HSE D300 R-Dynamic First Edition – I ładny, i mądry…

Testy / Testy

2018.10.28

Za starych, dobrych czasów auto terenowe miało kierownicę, kilka niezbędnych zegarów i wskaźników, dwie „wjachy” do zmiany biegów oraz napędów i… tyle. Nikt nie oczekiwał od Jeepa czy Land Rovera oszałamiającego wyglądu i kom...
Skoda Octavia Style 1,0 TSI 115 KM DSG – Kto by pomyślał?
kalendarz 19/10 2018

Skoda Octavia Style 1,0 TSI 115 KM DSG – Kto by pomyślał?

Testy / Testy

2018.10.19

Od premiery w 1996 roku sprzedała się w ponad 5 milionach egzemplarzy. Powstała, jako budżetowa siostra Jetty i Golfa. Dziś, III generacja Skody Octavii nie musi walczyć o popularność.
Najnowsze artykuły:
Lancie wszechczasów

Lancie wszechczasów

Moto fanatyk

2018.11.15

Przygotowaliśmy listę dziesięciu modeli, które odegrały największą rolę w dotychczasowej historii tej firmy.
Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego …

Z szuflady Wiesława Mrówczyńskiego …

Moto nostalgia

2018.11.15

…Wtedy tymi gigantami interesował się cały świat. Rajd Londyn-Sydney wiodący drogami i bezdrożami trzech kontynentów zainspirował i zgromadził na starcie wszystkich najlepszych liczących się wtedy rajdowców.
Volkswagen Tarok Concept – Młodszy brat Amaroka

Volkswagen Tarok Concept – Młodszy brat Amaroka

Prezentacje / Concept Cars

2018.11.15

VW planuje powiększyć swoją gamę aut o kolejnego pickupa. Na razie jest to pojazd studyjny, ale…

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.