Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

reklama
Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin Turbo 210 KM 6AT – Amerykański punkt widzenia
kalendarz 11/05 2018

Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin Turbo 210 KM 6AT – Amerykański punkt widzenia

Testy / Ford

Edge powstał w 2007 jako bliźniak Lincolna MKX. W 2014, na targach w Detroit zadebiutowała II jego generacja. Wtedy też włodarze koncernu obiecali, że wkrótce pojawi się w Europie. Wkrótce, trwało 2 lata. Samochód najpierw trafił do amerykańskiej sieci sprzedaży. W 2015 roku sprzedaż pojazdu ruszyła na rynku Państwa Środka. Europa doczekała się go dopiero w 2016.

Pierwsza konstatacja; warto było poczekać. Auto wyraźnie odróżnia się od konkurencji. Wszystko za sprawą typowego dla aut zza Oceanu designu. Ale też skala. Jest naprawdę majestatyczny. Europejskie czy dalekowschodnie SUV-y z małymi wyjątkami prezentują się bardzo sztampowo. Większość modeli to typowa, by nie powiedzieć zachowawcza szkoła stylizacji. Tradycyjny przód z wyraźnie wyróżnionym grillem to w Europie i Azji cecha omalże immanentna.

I tu Ford poszedł nieco pod prąd
Lekko zeuropeizowali auto, ale nie poszli z tym zabiegiem zbyt daleko. Obrys karoserii odbiega od europejskich wzorców. Owszem, są dwie bryły, bo inaczej być nie może, ale styliści postarali się, żeby było inaczej. Edge prezentuje się naprawdę nietuzinkowo. Miło popatrzeć na SUV-a, który nie wygląda równie finezyjnie, jak wyposażona w koła budka z hot dogami…

Warto dodać, że nietuzinkowemu exterierowi towarzyszy dopracowane, by nie powiedzeń dopieszczone wnętrze. Szczególnie to w wersji, Vignale. To ważne, bowiem większość aut zza Wielkiej Wody miało imponującą stylistykę i siermiężne wykończenia. Kosmetykę wnętrza wykonywało się nie delikatną ściereczka i odkurzaczem, a wężem ogrodowym. Tym razem Ameryka spotkała się z Europą. I to wcale nie w połowie drogi. Materiały, którymi auto wycyzelowano są tylko dobre i bardzo dobre. Miękko, elegancko i gustownie. Tym razem skóra jest ze… skóry, drewno jest drewniane a aluminium - aluminiowe. Miło dotknąć i popatrzeć. I to wszystko czasach, gdy auto wspólnie z designerem i inżynierem projektuje… księgowy

Doceńmy wnętrze
Kiedy mówimy o skali, warto docenić nie tylko exterier, ale także wnętrze. Nie, nie za wykonanie, o czym wyżej. Za pojemność. Bo czego, jak czego ale miejsca w kokpicie nie zabraknie. 5 osób mieści się bardziej niż komfortowo. Co ważne, wsiadanie do wysokiego w sumie auta nie jest zadaniem karkołomnym. Nawet wąska mini partnerki nie jest problemem.

Miejsca jest dość nie tylko w kokpicie. Do imponującego bagażnika auta można zapakować ponad 600 litrów bagażu (do rolety), 800 do dachu lub 1847 przy złożonych tylnych fotelach. Zaskakuje jednak fakt, że producent dopuszcza holowanie maksymalnie 2.tonowej przyczepy. To zdecydowanie mniej niż na przykład Jeep Grand Cherokee.

Zaawansowana technologia
Samochód naszpikowano zaawansowaną technologia. Redakcji szczególnie podobał się system Active Noise Control (aktywna kontrola hałasu). Jak to działa? Otóż poprzez wysyłanie dźwięków przeciwnych do tych, które nie powinny docierać uszu kierowcy i pasażerów w kokpicie. Nie koniec na tym. W standardowym wyposażeniu wersji Vignale znajdziemy także Pre-Collision Assist + Pedestrian Detection (system zapobiegania kolizjom z systemem wykrywania pieszych, który jest w stanie autonomicznie wyhamować samochód, by uniknąć kolizji z innym pojazdem lub nawet z pieszym). O komfort prowadzenia dba Ford Adaptive Steering (adaptacyjny układ kierowniczy). System automatycznie dostosowuje przełożenie układu kierowniczego do prędkości jazdy. Front Wide-View Camera pozwala zobaczyć to, czego jeszcze nie widać zza kierownicy. Całość wspiera inteligentny napęd wszystkich kół (Intelligent All Wheel Drive). System zapewnia zmiany rozdziału momentu obrotowego pomiędzy wszystkimi kołami. Do dokładnego określenia przyczepności system korzysta z 25 różnych czujników

Oszczędnie i dynamicznie
Testowe auto napędzał turbodiesel TDCi o pojemności 2 litrów. Motor wspomagały dwie turbosprężarki. Efekt? 210 KM. Do tego automatyczna przekładnia Power Shift z 6 przełożeniami i napęd na obie osie. Wrażenia? Edge porusza się majestatycznie, co nie oznacza, że nie stać go na sprint. Wprost przeciwnie. Samochód potrafi całkiem sprawnie wystrzelić spod świateł. Szczególnie, że swoje 210 koni motor uzyskuje przy 3750 obrotach a 450 Nm jest do dyspozycji od 2000 obrotów. To pozwala rozpędzić prawie dwutonowego olbrzyma do 211 km/h i osiągnięcie pierwszej „setki” w 9,4 sekundy. Na asfalcie taki sprint robi dobre wrażenie. Ale w terenie też jest nieźle. Spalanie, zaskakująco niskie. Katalogowo jest 6,4 w mieście, 5,4 w trasie i 5,8 średnio. Na drodze było 6,4 średnio. 5,9 w trasie i 7,2 w cyklu zurbanizowanym. Innymi słowy, nowoczesny turbodiesel pozwala na bardzo oszczędna jazdę

Mimo że to SUV, ma offroadowe aspiracje. Świadczą o tym choćby parametry „terenowe”. Kąt wejścia wynosi 18,9 stopnia, zejścia 22,4 stopnia, a rampowy – 17,1 stopnia. Sporym zaskoczeniem jest jednak fakt, że prześwit, (193 mm) jest mniejszy niż w Kudze!

Auta z USA miały zazwyczaj niezbyt (delikatnie mówiąc) precyzyjnie układy kierownicze. Porównywanie ich do precyzji Titanica nie było niestety bezsensowne. Fordowi bliżej jednak pod tym względem do SUV-ów z Europy. Jazda dzięki adaptacyjnemu układowi kierowniczemu nie przypomina halsowania w wykonaniu nietrzeźwego adepta sztuki żeglarskiej. Zawieszenie, choć nadspodziewanie dobrze radzi sobie w terenie, nie jest twarde niczym serce szefa, gdy prosimy o podwyżkę. Ośmielę się nawet tezę, że jest delikatniej niż u większość europejskiej konkurencji.

Edge, dzięki swoim imponującym gabarytom zapewnia zdecydowanie więcej przestrzeni od swoich europejskich czy dalekowschodnich konkurentów. Ford zadbał  co najmniej niezłe wyposażenie swojego SUV-a i porządne wykończenie. I wszystko to za bardziej niż rozsądną cenę…
Paweł Pusz

Zalety auta:
– jakość wykończenia
– cena
– pojemność auta i bagażnika
– przestronne i praktyczne wnętrze
– niezły silnik diesla

Wada auta:
– mały prześwit
– mało przełożeń w skrzyni Power Shift

Podstawowe parametry techniczne Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin Turbo 210 KM 6AT:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4808/1928/1686/2848
Silnik: turbo diesel
Pojemność: 1997 cm3
Moc maksymalna: 210 KM przy 3750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 450 Nm. od 2000 obr./min
Napęd: AWD
Skrzynia: automat Power Shift 6 przełożeń
Osiągi (0-100 km/h): 9,4 s
Prędkość maksymalna: 211 km/h
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 6,4/5/4/5/8
Pojemność bagażnika:610/800/1847
Pojemność zbiornika paliwa 68 l
Ceny: od 213 390 złotych

 

 


Tagi:
Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin Turbo 210 KM 6AT, Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin Turbo 210 KM, Ford Edge Vignale 2.0 TDCi 210 KM, Ford Edge Vignale, test Ford Edge Vignale, Edge Vignale, Ford Edge Vignale test, Edge Vignale test, test Vignale, test Edge

Zobacz podobne artykuły:

Volkswagen Arteon R-Line 2,0 TDI BiTurbo DSG 4Motion: - Passat nieoczywisty
kalendarz 20/07 2018

Volkswagen Arteon R-Line 2,0 TDI BiTurbo DSG 4Motion: - Passat nieoczywisty

Testy / Testy

2018.07.20

Czy jest swoistym Passatem bis? Przestylizowanym evergreenem z Wolfsburga? A może kolejną przymiarką do segmentu premium?
Infiniti Q30 2.0T 4x4 DCT - Japońskie wunderwaffe
kalendarz 18/07 2018

Infiniti Q30 2.0T 4x4 DCT - Japońskie wunderwaffe

Testy / Testy

2018.07.18

Po raz pierwszy Japończycy pokazali Q30 w 2013 roku. Jako auto produkcyjne debiutował w 2015 roku. Jest prawdziwym internacjonałem. Powstaje w Sunderland, czyli brytyjskich zakładach Nissana.
Volkswagen Golf GTD 2.0 TDI - Przyjemności kosztują…
kalendarz 13/07 2018

Volkswagen Golf GTD 2.0 TDI - Przyjemności kosztują…

Testy / Testy

2018.07.13

Nie ma tak długiej tradycji, jak GTI który debiutował w 1976 roku. Na ostrzejszą wersje Golfa z dieslem, Niemcy kazali czekać aż do 1982 roku. Wtedy zadebiutował 1,5 litrowy, 70-konny „kaszlak” wspomagany przez turbinę....
Najnowsze artykuły:
VW T-Cross – Najmniejszy w rodzinie

VW T-Cross – Najmniejszy w rodzinie

Prezentacje / Nowości

2018.07.20

Na jesieni tego roku zostanie oficjalnie zaprezentowany VW T-Cross, czyli model mniejszy od T-Roca.
Volkswagen Arteon R-Line 2,0 TDI BiTurbo DSG 4Motion: - Passat nieoczywisty

Volkswagen Arteon R-Line 2,0 TDI BiTurbo DSG 4Motion: - Passat nieoczywisty

Testy / Testy

2018.07.20

Czy jest swoistym Passatem bis? Przestylizowanym evergreenem z Wolfsburga? A może kolejną przymiarką do segmentu premium?
Cztery błędy mechanika, które niszczą sprzęgło

Cztery błędy mechanika, które niszczą sprzęgło

Warsztat / Porady

2018.07.19

Prawidłowo zamontowana tarcza sprzęgła będzie służyć nawet przez 200 tys. km, ale…